klif on-line

Wpisy

  • niedziela, 13 maja 2018
  • czwartek, 10 maja 2018
    • jeszcze nie czas?

       

      najlepszy wiek na naukę języka - 7 lat

      najlepsza wydajność procesów mózgowych - 18 lat

      największa atrakcyjność - 23 lata

      najlepszy wiek na zawarcie związku - 26 lat

      szczytowa forma do biegania w maratonach - 28 lat

      szczytowa wytrzymałość kości - 30 lat

      optymalny moment w rozwoju kariery zawodowej - kobiety 39 lat, mężczyźni 48 lat

      odkrycie, za które można otrzymać Nobla - ok. 40 lat

      wiek szczytowych zarobków - najczęściej 40-50 lat

      umiejętność rozumienia ludzkich uczuć (chyba empatia?) - 50 lat

       

               to wszystko już za mną i mogłoby się wydawać, że w moim wieku w zasadzie już po ptokach ...

                  a właśnie że nie! okazuje się, że najlepsze wciąż przede mną.

       

      zadowolenie z własnego ciała - 74 lata

      ogólne poczucie psychicznego dobrostanu - 82 lata

       

                tak więc żyć nie umierać,  choćby po to, aby zweryfikować prawdziwość dwóch ostatnich jakże wspaniałych prezentów od losu...

      -----------------------------------------------------------------------

      liczby wyszperał Wojciech Orliński w serwisie Business Insider

       

       

       

       

       

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (16) Pokaż komentarze do wpisu „jeszcze nie czas?”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      emma_b
      Czas publikacji:
      czwartek, 10 maja 2018 17:14
  • niedziela, 06 maja 2018
    • bla bla bla

       

               wyjątkowo długa majówka szczęśliwie dobiega końca. zapowiadała się groźnie, a tymczasem liczba gości chyba nie odbiega od średniej wieloletniej. słońca wprawdzie nie brakowało, ale przeważały temperatury zdecydowanie niskie: 12-15 stopni. o dziwo, chłód wcale nie przeszkadzał rytualnemu plażowaniu. z niedowierzaniem obserwowałam liczne rodziny z małymi dziećmi, karnie maszerujące z pełnym rynsztunkiem nad morze. w sumie dobrze, że nie wymiękłam i zostałam w Poddąbiu, bo przestraszona internetową reklamą rozważałam ewakuację do Warszawy. a tam byłoby zdecydowanie trudniej wytrzymać.

               2 maja, bez wielkiego rozgłosu, przy figurze Chrystusa Miłosiernego na rogu Elekcyjnej i Górczewskiej odbyła się Wolna Elekcja Jezusa Chrystusa na Króla Polski. uroczystość poprowadził ks. Stanisław Małkowski. podobno sam Jezus Chrystus upominał się o to stanowisko w latach 30-tych ubiegłego wieku.

              3 maja PAD zapowiedział dwudniowe referendum konstytucyjne. jak wiadomo wyniki referendum są wiążące, gdy bierze w nim udział ponad połowa uprawnionych. frekwencja całkiem nierealna, więc przedsięwzięcie z góry skazane na porażkę. tylko kasy żal. nawiasem mówiąc, w latach 70-tych krążył taki dowcip: po co nam nowa konstytucja, skoro stara całkiem nieużywana. kto by pomyślał, że po blisko 30 latach wolnej Polski można będzie ten dowcip odkurzyć...

               tego samego dnia pojawiła się w sejmie zaproszona przez uczestniczki protestu pani Agata Duda. w komunikacie kancelarii prezydenta napisano, że przyjęła z uwagą postulaty protestujących i wyraziła opinię, że należy podjąć dyskusję na temat systemowych rozwiązań. właśnie o potrzebie stworzenia systemu, cokolwiek to znaczy, zainteresowani słyszą od lat i reagują na to określenie alergicznie. czyli klasyczne bla bla bla...

               natomiast wczoraj, w Dniu Walki z Dyskryminacją Osób Niepełnosprawnych przybyła do sejmu kompletnie wyprana z empatii, antypatyczna i butna minister Rafalska. nie wiadomo po co przyszła, skoro nic nowego do powiedzenia nie miała. jedna z matek skwitowała jej międlenie w sposób niezwykle dramatyczny. czuję opór przed zacytowaniem tych słów, zresztą i tak wszyscy wiedzą. słowa, które mogłyby poruszyć sumieniami rządzących, oczywiście gdyby sumienia mieli...

             ponadto przybył nam nowy niepełnosprawny. okazało się bowiem, że z powodu chorego kolana poseł Kaczyński będzie musiał poruszać się o kulach. w weekendowy poranek na Żoliborzu (całkiem niedawno Jarosław Kurski nazwał nasz kraj folwarkiem żoliborskim) pojawiła się pielęgniarka w towarzystwie dyrektora szpitala wojskowego na Szaserów - generała dywizji - aby rzeczone kule choremu do rąk własnych dostarczyć. z tego co wiem, stosowanie kul jest dość uciążliwe i wymaga sporego wysiłku. moim zdaniem lepsza byłaby lektyka.

               i na koniec tego subiektywnego przeglądu weekendowych wydarzeń w Warszawie, prawdziwa wisienka na torcie: Antoni Macierewicz zaproponował w Telewizji Trwam, aby wyburzyć Pałac Kultury i postawić w tym miejscu Kolumnę Chwały Wojska Polskiego zwieńczoną figurą Matki Boskiej Hetmanki Polski. tak, wiem, brzmi to jak majaczenie chorego w szpitalu psychiatrycznym, ale skoro koronacja Chrystusa odbyła się naprawdę... śmiać się, czy płakać? chyba jednak płakać...

       

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (17) Pokaż komentarze do wpisu „bla bla bla”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      emma_b
      Czas publikacji:
      niedziela, 06 maja 2018 13:49
  • czwartek, 03 maja 2018
  • niedziela, 29 kwietnia 2018
    • majówka

       

                najpierw  Roberta napisała o tym w komentarzu: na głównej stronie portalu gazeta.pl reklamowana jest majówka w Poddąbiu. a potem czujna Pisia przysłała link.

       

      Spaceruj po klifie
       
      Majówka nad morzem? Cóż może być bardziej banalnego? I męczącego, bo przecież początek maja to czas pierwszego "najazdu" Polaków  na nadmorskie kurorty. Plaże wypełnione ludźmi, pełne restauracje. Na szczęście nawet nad Bałtykiem wciąż można znaleźć przytulne, kameralne miejscowości, z szerokimi rozległymi plażami, wzdłuż których można spacerować wiele kilometrów. Taką wioską jest Poddąbie, położone na środkowym Wybrzeżu, w gminie Ustka, na skraju Słowińskiego Parku Narodowego. Do Poddąbia jedzie się wąską drogą, prowadzącą przez las i ten las otula osadę właściwie ze wszystkich stron, również od strony morza. Z samej wsi do plaży droga prowadzi między wielkimi drzewami, bukami i sosnami, porastającymi wysoki, nadmorski klif, liczący sobie aż 30 metrów. Rozciąga się niego piękny widok! W Poddąbiu na stałe mieszka zaledwie kilkadziesiąt osób, jest tu kilka sklepików i knajpek, nie ma wszechobecnego zalewu straganów z plastikową chińszczyzną - to miejsce sprzyjające wyciszeniu się.

       
      Więcej: http://special.gazeta.pl/special/1,163692,23280474,oko-w-oko-z-dzikimi-zwierzem-najciekawsze-miejsca-na-majowke.html

       

               poza tym, że miejscowość ma status osady i nie leży na skraju, lecz w otulinie Słowińskiego Parku Narodowego wszystko się mniej więcej zgadza.

              nie ukrywam, że jestem lekko przestraszona, co z takiej reklamy może wyniknąć. w Poddąbiu wypoczywać może jednocześnie ok. 2000 osób. gdy ukończona zostanie budowa pensjonatów przybędzie jeszcze kilkaset miejsc, ile dokładnie - nie wiadomo.

              pozostaje nadzieja, że reklama ukazała się zbyt późno, aby przyciągnąć tłumy. na razie nie jest źle, ale podobno właściwy początek świątecznego tygodnia to 1 maja. ciekawa jestem kiedy gmina przypomni sobie o ustawieniu pojemników na śmieci na plaży, bo dotychczas nie przywieziono ani jednego. wzdłuż drogi nad morze też sporo śmieci, bo stałe pojemniki nie są opróżniane. nic to, załóżmy optymistycznie, że jakoś tę majówkę przetrwamy... 

       

       

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (14) Pokaż komentarze do wpisu „majówka”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      emma_b
      Czas publikacji:
      niedziela, 29 kwietnia 2018 23:26

Tagi

Kanał informacyjny