klif on-line

Wpisy

  • sobota, 02 czerwca 2018
    • Rugia

       

               wycieczka na Rugię marzyła mi się od dawna. jednak z wiekiem coraz bardziej nie lubię podróży, zwłaszcza autem. a na Rugię auto jest praktycznie jedynym środkiem transportu: samoloty tam nie latają, pociągi nie jeżdżą. być może w sezonie znalazłby się jakiś prom ze Świnoujścia, jednak stałych rejsów nie ma. poza sezonem można by popłynąć na Bornholm, skąd (z Ronne) kursuje prom do rugijskiego kurortu Sassnitz. ale to spore zawracanie głowy, a przy tym wysokie koszty. w tej sytuacji "mojej" Rugii coraz bardziej groziło odłożenie ad calendas graecas.

               ostatnio coś we mnie pękło i powiedziałam sobie: teraz albo nigdy. akurat przyjechała do Poddąbia rodzina (najbliższa, ale też właściwie jedyna jaką mam) i podjęliśmy wspólnie heroiczną decyzję o podróży na tę piękna wyspę. tyle że rodziną jesteśmy patologiczną. no dobra, nikt nie pije i nie bije, więc może wystarczyłoby powiedzieć dysfunkcyjną. ale patologiczna brzmi ładniej.

                pierwszą wspólna decyzja (ta o wyjeździe) była jednocześnie ostatnią wspólną. jest nas troje, ale koncepcji i pomysłów mamy z reguły kilkanaście (po kilka na osobę), strach pomyśleć co by było, gdyby nas było więcej. trzy silne osobowości, z których żadna oględnie mówiąc nie przepada za kompromisami, za to ma silnie rozwinięty zmysł krytyczny, to praktycznie katastrofa.

               efekt jest taki, że wycieczka kwalifikuje się do poprawki. prawdopodobnie jesienią, bo najpiękniejsze kolory. teraz mam jedynie słuszną koncepcję zwiedzania i postaram się ją przeforsować jeszcze przed wyjazdem. chociaż nie da się wykluczyć, że i tak będzie jak zawsze. trudno, jak wiadomo no risk no fun.

      -------------------------------------------------------------------------

      ponieważ podły Blox uważa, że wpis ze zdjęciami jest za długi muszę go rozbić na dwa.

      pierwsze dwie fotki (taras widokowy i dwie latarnie morskie) zostały zrobione na Przylądku Arkona, najdalej wysuniętym na północ fragmencie Rugii. wszystkie pozostałe to Park Narodowy Jasmund.

       

       


       

       


       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (9) Pokaż komentarze do wpisu „Rugia”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      emma_b
      Czas publikacji:
      sobota, 02 czerwca 2018 17:20
  • niedziela, 27 maja 2018
  • czwartek, 24 maja 2018
    • wieczór autorski za miedzą

       

               18 maja w pobliskiej Objeździe odbyło się spotkanie z panią Czesławą Długoszek, autorką świeżo wydanej książki "Jeśli będziemy jak kamienie".  byłoby mi trochę niezręcznie wychwalać pod niebiosa koleżankę, poza tym mogłoby to zostać odebrane jako kumoterstwo. dlatego posłużę się cytatem ze wstępu:

              "Poetka, polonistka, miłośniczka historii, długoletnia nauczycielka i dyrektorka miejscowej szkoły podjęła się trudu przywrócenia Objeździe zbiorowej pamięci i osadzenia jej we współczesności. „Jeśli będziemy jak kamienie. Reportaże z Objazdy i okolic“jest owocem wielkiej pracy i pasji, ogromnej, encyklopedycznej wiedzy o lokalnych faktach i sprawach, erudycji i talentu literackiego. To zbiór poruszających dokumentów - spisanych przez pierwszych osadników wspomnień, opracowanych przez autorkę lub relacje z rozmów z nimi przeprowadzonych - oraz
      kilkadziesiąt niewielkich reportaży, łączących poetyckie impresje z
      publicystyką i faktograficzną sumiennością.

                Mama autorki opuszczając wieś pod Pińskiem, zabrała z sobą symbol Polesia, łapcie wyplecione z lipowego łyka. Dla
      najstarszych osadników to relikwia, przypominająca o utraconym na wschodzie raju - ziemi brzóz, bezkresnych bagien, lasów pełnych grzybów i dobrych na każdą chorobę czarnych jagód. Dla młodych, rekwizyt z krainy fantasy. Ale także - problem. Zdaniem Czesławy Długoszek trauma wypędzenia była i jest nie tylko
      dla repatriantów pierwszego pokolenia ale także ich dzieci i wnuków kluczową kwestią w poszukiwaniu własnej tożsamości."

       

       


       

      w prawej ręce Autorka trzyma te słynne poleskie łapcie z lipowego łyka

       

      i jeszcze ciekawostka: inicjatywa wydania książki wyszła od mieszkańców Objazdy, którzy zgromadzili na ten cel całkiem spore fundusze. ponieważ okazały się one niewystarczające, resztę wysupłała Gmina Ustka. pierwszy nakład wynosi 350 egzemplarzy. książka nie jest przeznaczona do sprzedaży. honorarium autorskie to wdzięczność sąsiadów i osobista satysfakcja.

       

      serdeczne gratulacje, Czesiu!


      ----------------------------------------------------------------------

       

               jeden z rozdziałów książki, poświęcony Poddąbiu sprzed lat, był kiedyś wpisem na blogu Czesławki. zachwycona urodą tekstu zamieściłam go na moim blogu dwa razy: w 2012 i 2013 roku. od tego czasu coraz więcej osób tu zagląda, korzystam więc z doskonałej okazji, aby ten tekst przypomnieć. naprawdę warto przeczytać.

       


       http://poddabie4poryroku.blox.pl/html/1310721,262146,14,15.html?1,20

       

       

       

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (10) Pokaż komentarze do wpisu „wieczór autorski za miedzą”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      emma_b
      Czas publikacji:
      czwartek, 24 maja 2018 12:42
  • czwartek, 17 maja 2018
  • poniedziałek, 14 maja 2018
    • Gandzia [*]

       

               wiernie towarzyszyła Juli przez całe swoje czternastoletnie życie. w Karczmie miała własne stałe miejsce na kanapie, z którego obserwowała gości. z niektórymi z nich chodziła nawet na plażę.  innych poznawała na plaży i przyprowadzała do Karczmy.

              była całkowicie wolnym stworzeniem, jedynie sporadycznie przypinanym do smyczy. potrafiła pobiec 6 km do Objazdy, aby odwiedzić swojego kumpla Benka. albo odprowadzić panów z budowy do pensjonatu w Rowach. doceniała urodę miejsca, w którym przyszło jej żyć: spotykałam ją na samotnych spacerach po lesie, albo biegającą po pustej, posezonowej plaży z jakimś tajemniczym adoratorem. w ciepłe dni lubiła wygrzewać się na Promenadzie Słońca. kierowcy omijali ją ze zrozumieniem i uśmiechem. lubili ją stali bywalcy Karczmy i oczywiście dzieci. można powiedzieć, że była lokalną celebrytką. w każdym razie łatwo rozpoznawalną mieszkanką osady. w zeszłym roku jeden z gości orzekł, że jeśli ktoś nie zna Gandzi, to znaczy, że nie był w Poddąbiu...

               kilka tygodni temu dopadła ją okrutna, terminalna choroba. wczoraj lekarz pomógł jej odejść za Tęczowy Most. ma już zarezerwowane miejsce na cmentarzu Dolina Pupilków w Bierkowie z tabliczką Gandzia z Poddąbia. w środę będzie można ją tam pożegnać. smutno mi bardzo, tak jak po stracie kogoś bliskiego: Przyjaciela Na Czterech Łapach. pa pa, Gandziu, być może do zobaczenia gdzieś tam, kiedyś tam...


       


       

       

       

      To tylko pies, tak mówisz, tylko pies...

      A ja ci powiem, że pies

      to czasem więcej jest niż człowiek.

      On nie ma duszy, mówisz...

      Popatrz jeszcze raz -

      Psia dusza większa jest od psa.

      My mamy dusze kieszonkowe -

      maleńka dusza, wielki człowiek.

      Psia dusza się nie mieści w psie

      I kiedy się uśmiechasz do niej

      ona się huśta na ogonie.

      A kiedy się pożegnać trzeba

      i psu czas iść do psiego nieba,

      to niedaleko pies wyrusza.

      Przecież przy tobie jest psie niebo,

      z tobą zostaje jego dusza.

       

                       /Barbara Borzymowska, Psia dusza/

       



       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

        

       

       

       

       

       

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (13) Pokaż komentarze do wpisu „Gandzia [*]”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      emma_b
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 14 maja 2018 15:41

Tagi

Kanał informacyjny