klif on-line

Wpisy

  • środa, 31 października 2012
  • piątek, 26 października 2012
  • wtorek, 23 października 2012
    • biały czwartek?

      w Poddąbiu od kilku tygodni trwa wycinka drzew. miałam wielką ochotę pstryknąć parę fotek panom z piłami, ale się nie odważyłam. wczoraj jak już odjechali przyjrzałam się uważnie efektom ich pracy i stwierdziłam, że sporo powycinali, a to wcale nie koniec. miejmy nadzieję, że się panowie za bardzo nie zagalopują i parę drzew będą uprzejmi nam tutaj zostawić.

      dzisiaj spotkałam pana leśniczego, który rozwiał moje obawy. powiedział, że to jest tylko subtelna przycinka a nie wyrąb. i że bardzo mu leży na sercu wygląd tego lasu za sto lat, bo jego może tu nie być jutro, a świat będzie istniał zawsze. pokazał mi jak zrobili miejsce wśród sosen bukowi, który właśnie za sto lat rozwinie skrzydła. trochę mnie uspokoił więc z mniejszym żalem patrzę na te manewry, które się szczęśliwie za dwa dni skończą.

       

       

       

       

       

       

       

       złowieszcza prognoza na czwartek: zimno, a nawet opady śniegu na północy.  szkoda by było tych wszystkich kolorów. i malin mi żal. koniec października, a one wciąż dojrzewają, nie mogę się nadziwić. praktycznie codziennie mam świeże maliny na śniadanie. nie należy jednak desperować przedwcześnie, stawiam na to, że jak wiele prognoz i ta się jednak nie sprawdzi. ale na wszelki wypadek zrobię jeszcze jutro troche jesiennych zdjęć Poddąbia. 

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (14) Pokaż komentarze do wpisu „biały czwartek?”
      Tagi:
      Autor(ka):
      emma_b
      Czas publikacji:
      wtorek, 23 października 2012 19:41
  • niedziela, 21 października 2012
  • poniedziałek, 15 października 2012
    • wieści z lasu

      dzienkuje za Wasze rady, chociasz mam wrażenie, że nie jestem traktowana poważnie tak jak na to zasługujem. kto we mnie nie wieży jeszcze sie przekoma, że nie miał racji. sprawę surfingu odkładam do przemyslenia  na długie zimowe wieczory, na razie woda i taik jest za zimna na treningi. wpadne kiedyś do Objazdy do Benka, może coś razem wykombinujemy.

      w lesie jest teraz bardzo dużo różnych grzybuf.. mnie sie najbardziej podobajom takie czerwone nakrapiane, których nie wiem dlaczego nikt nie zbiera. dużo grzybuf ludzie kopiom i też nie zbierajom, mówiom że one som psie. oburza mnie to chamstwo: jak coś komuś nie pasuje to zaraz pogardliwa nazwa, że to jest psie albo pod psem. a co my mamy z tym fspólnego?

      wszyscy szukajom takich grzybów bronzowych z grubom nogom, ale ich jest najmniej. w dodatku dużo grzybów jest robaczywych albo spleśniałych wienc całe to grzybobranie jest według baby psu na bude. ale ona tak gada, bo w ogule nie umie nic porzondnego znaleźć. tego na zdjenciu to znalazła Ula i dała babie na otarcie łez. a baba zamiast  schować na zime wrzuciła go do zupy, którom mnie nawet nie poczenstowała.

       

      szkoda, że tu nie rosnom trufle, szybko bym sie nauczyła je znajdować i bym miała na deske i inne moje potrzeby, bo na babe w ogule nie mogem liczyć.

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „wieści z lasu”
      Tagi:
      Autor(ka):
      emma_b
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 15 października 2012 13:13

Tagi

Kanał informacyjny