klif on-line

Wpisy

  • piątek, 29 lipca 2016
  • środa, 27 lipca 2016
    • czy jestem sadystką?

             miał być wpis o ślimakach, ale musi poczekać. opowiem o dzisiejszym zdarzeniu dość wprawdzie banalnym, jednak nurtuje mnie tytułowe pytanie: czy jestem sadystką?

             wstałam rano, jak na mnie bardzo wcześnie, z silnym bólem głowy, który mimo trzech środków przeciwbólowych dalej trwa. ból głowy ma tutaj znaczenie najwyżej trzeciorzędne, być może chcę, aby był wzięty pod uwagę jako okoliczność łagodząca. musiałam pojechać razem z tą moją nieszczęsną głową do Ustki, której w sezonie staram się unikać. gdy kilkunastotysięczne miasteczko gości w sezonie kilkadziesiąt tysięcy turystów nietrudno sobie wyobrazić efekt: tłumy ludzi i samochodów. w połączeniu z upałem, koniecznością  załatwienia czegoś i zrobieniem zakupów wyjazd zdecydowanie nieatrakcyjny. ale także w Poddąbiu w słoneczny lipcowy dzień nie ma lekko. oprócz wypoczywających tu gości "stacjonarnych"pojawiają się liczni jednodniowi plażowicze ze Słupska oraz okolicznych miejscowości.  wszyscy oczywiście samochodami, zresztą innej możliwości nie ma. na auta czekają trzy parkingi, które nie zawsze wystarczają. często jednak część przyjezdnych bojkotuje je ze względu na konieczność uiszczenia dość wysokiej opłaty. skutek jest taki, że auta stawiane są absolutnie wszędzie gdzie kierowcom udaje się je wcisnąć.

             przed domem mamy do spółki z sąsiadami, dla nas i naszych gości zależnie od wielkości aut i ich ustawienia 3-4 miejsca do parkowania. mamy jeszcze dwa miejsca postojowe na posesji, ale w sumie nie jest to wiele. dlatego przed wyjazdem do Ustki, aby mieć gdzie wrócić ustawiłam na miejscu mojego samochodu, w pobliżu bramy dwa plastikowe krzesełka. dotychczas ta forma oznaczania  własnego terytorium była skuteczna. tym razem zastałam po powrocie "obce" auto, krzesełka przesunięto pod furtkę. taki manewr obcej osoby pod cudzą bramą wydał mi się nie do zaakceptowania. ustawiłam więc mój samochód w taki sposób, aby właścicielowi tego auta maksymalnie utrudnić wyjazd. aby wyjechać zdolny kierowca musiał wykonać na oko z 10-12 manewrów do przodu i tyłu, mniej zdolny mógł mieć problem. położyłam się na kanapie przy otwartych drzwiach i czekałam na rozwój wydarzeń. mniej więcej po godzinie usłyszałam odgłosy pracy silnika pod domem: trwało to ze 20 minut, może pół godziny. najwyraźniej kierowca był z tych mniej utalentowanych i nie dawał rady. a ja sobie leżałam nie kwapiąc się aby mu pomóc. po kolejnym kwadransie przed moimi drzwiami pojawiła się mocno zmieszana pani: - nie dam rady wyjechać bez pani pomocy - przepraszam - więcej już tak nie zrobię, przepraszam, przepraszam - powtarzała

             z kamienną twarzą wzięłam kluczyki i nie wdając się w żadne dyskusje ułatwiłam jej wyjazd. w aucie siedziało chyba dwoje ok.10-letnich dzieci. pani jeszcze kilkukrotnie przeprosiła powtarzając, że już nigdy...trochę mnie ten nadmiar przeprosin speszył. a w ogóle to wyobrażałam sobie, że kierowca będzie facetem, poklnie trochę, ale o własnych siłach wyjedzie. a tymczasem zastawiłam pułapkę na matkę z dziećmi..

             no więc powtarzam pytanie: jestem sadystką czy nie? sama mam mieszane uczucia. 

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (7) Pokaż komentarze do wpisu „czy jestem sadystką?”
      Tagi:
      Autor(ka):
      emma_b
      Czas publikacji:
      środa, 27 lipca 2016 20:44
  • środa, 20 lipca 2016
  • wtorek, 12 lipca 2016
    • nasza petycja

       

      

       

             no to mamy gotową petycję. sporo osób przyłożyło się do zbierania podpisów, najbardziej pani Magda z Melbourne, nasza blogowa komentatorka Pisia, a także pani właścicielka tawerny "Murena". w sumie uzbierało się prawie 150. wszystkim bardzo dziękuję, dzisiaj zawiozłam nasze wspólne dzieło do Urzędu Gminy Ustka. złożyłam je za pośrednictwem dziennika podawczego, który rejestruje całą korespondencję wpływającą do urzędu. następnie udałam się do pana kierownika Kulety. przedstawiłam się, powołałam na rozmowę telefoniczną i pokazałam kopię wraz z poświadczeniem złożenia petycji. nie powiem żebym się spodziewała szczególnie serdecznego przyjęcia, ale było ono niestety raczej chłodne. może popełniłam błąd z dziennikiem podawczym i należało dostarczyć listę  panu Kulecie do rąk własnych? nigdy się tego nie dowiem. w pokoju zastałam trzech konwersujących panów, chyba wszyscy byli pracownikami UG. pan Kuleta obejrzał kopię petycji, zasępił się nieco, po czym oznajmił: wie pani, to są podpisy osób, które by chciały, żeby do Poddąbia jeździł autobus...no właśnie - potwierdziłam ochoczo. - ale wątpię czy te osoby chcą z autobusu korzystać - kontynuował pan Kuleta. dwaj pozostali panowie wspierali go potakującym wyrazem twarzy.

      - na pewno większość osób, które podpisały petycję chce korzystać z autobusu. oczywiście nie zawsze i nie wszyscy naraz- powiedziałam chyba na swoją zgubę.  - no właśnie! - zatriumfował pan Kulesza. przecież tymi autobusami nikt nie jeździ. podobno zdarzało się, że na przystanku Poddąbie wsiadała jedna osoba.

      pewnie się zdarzało, tylko co z tego. widywałam autobus na naszym przystanku, z którego nikt nie wysiadł, ani nikt do niego nie wsiadł. myślę, że taka sytuacja może się zdarzyć wszędzie.

      - ale to dobrze, ze taka petycja powstała, będzie podstawą do dalszych działań - dodał koncyliacyjnie.

             na moje pytanie o rozmowy z przewoźnikami pan Kuleta wyjaśnił, że aktualnie prowadzone są z PKS-em. wczoraj pani wójt osobiście skontaktowała się z szefami dużych ośrodków wczasowych w Poddąbiu. PKS jest skłonny uruchomić kurs, jeśli znajdzie się 6 osób, które zadeklarują stałe korzystanie z linii.

             tak więc jesteśmy w domu, czyli w punkcie wyjścia. linia nie jest opłacalna. przewoźnik może łaskawie jeździć, jeśli mu się to zacznie opłacać. gmina nie ma zamiaru przeznaczyć na ten cel żadnej dotacji. skąd wziąć tych sześciu zakładników i zmusić ich do stałego korzystania z linii? raczej nie w drodze losowania ani łapanki. prawdopodobnie osoby mające problem z dojazdem do pracy w Poddąbiu mogłyby otrzymać od pracodawcy jakąś wersję miesięcznego biletu. pewnie dlatego pani wójt rozmawiała z największymi ośrodkami. jeśli jednak taka linia w ogóle powstanie będą to zapewne dwa kursy - rano i wieczorem - i pewnie tylko do Słupska. rano - za wcześnie dla większości ludzi - wieczorem - za późno.

             czy w tej sytuacji możemy jeszcze coś zrobić? chyba niewiele, bo trudno zmusić gminę, aby zechciała dofinansować przewoźnika. możemy jednak nękać pana Kuletę, może również panią wójt i innych urzędników mejlami w tej naszej wspólnej sprawie. mają obowiązek odpowiedzieć, dostarczmy im zatem trochę pracy. i nie pozwólmy zapomnieć, że społeczność małego Poddąbia czuje się przez Urząd Gminy Ustka lekceważona.

      r.kuleta@ustka.ug.gov.pl

      urząd@ustka.ug.gov.pl

       

      

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (12) Pokaż komentarze do wpisu „nasza petycja”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      emma_b
      Czas publikacji:
      wtorek, 12 lipca 2016 20:04
  • poniedziałek, 04 lipca 2016
    • wszystkie ręce na pokład!

       

      

       
               kojarzył nam się z latem, wakacjami,  sezonem turystycznym. pojawiał się na poddąbskiej szosie punktualnie 1 lipca i równie punktualnie - 31 sierpnia - znikał. lubiliśmy go wszyscy, zarówno miejscowi jak i wczasowicze. w tym roku na próżno wypatrywaliśmy go 1 lipca. aż w końcu rozeszła się  wieść przyjmowana na ogół z niedowierzaniem, że Nord Expess, największy prywatny przewoźnik na Pomorzu Środkowym, był uprzejmy wygumkować Poddąbie ze swoich wakacyjnych kursów. trasa ze Słupska do Rowów przez Poddąbie została zmieniona, natomiast linia Rowy- Ustka  - zlikwidowana. gdy rozmawiamy o naszym letnim autobusie w czasie przeszłym, okazuje się, że właściwie wszyscy, także zmotoryzowani, czasami z niego korzystali. często jeździły nim nasze dzieci albo wnuki, również nasi letni goście. wielu z nas odbywało piesze wycieczki brzegiem morza do Ustki lub Rowów, a następnie wracało autobusem. teraz już takiej możliwości nie mamy.

             sprawdziłam tę hiobową wieść na internetowej stronie firmy Nord Express: istotnie próżno szukać na niej przystanku Poddąbie. zadzwoniłam do firmy, kierownik był podobno nieobecny. polecono mi zadać pytanie mejlem, co oczywiście zrobiłam. jak na razie brak odpowiedzi, ale powodu wygumkowania nas nietrudno się domyślić: linia była zapewne niewystarczająco rentowna. jest jasne, że prywatnego przewoźnika nikt nie zmusi do utrzymywania nieopłacalnej trasy. powstaje jednak pytanie, czy największy przewoźnik pomorski musi mieć wszystkie trasy jednakowo rentowne, czy lepsza trasa nie może "pracować" trochę na trasę mniej uczęszczaną? a może urząd gminy mógłby a nawet powinien wysupłać na taką "gorszą" trasę jakąś dotację?

            zadzwoniłam do Urzędu Gminy Ustka. telefonistka połączyła mnie z panem Rafałem Kuletą, kierownikiem referatu ds inwestycji gminnych i gospodarki komunalnej, który wykazał się sporą życzliwością i zrozumieniem. podobno trwają rozmowy z trzema przewoźnikami: oprócz Nord Expressu z firmą Ramzes oraz PKS-em. na moje pytanie, czy możliwa byłaby jakaś dotacja dla przewoźnika pan Rafał Kuleta odpowiedział, że jak na razie taka propozycja nie padła, ale być może taka opcja zostanie wzięta pod uwagę. nie mam pojęcia na ile te rozmowy mogą okazać się owocne, wakacje są w sumie dość krótkie, a zatem czas nagli. proponuję więc abyśmy zdopingowali UG Ustka naszą wspólną petycją o przywrócenie Poddąbiu wakacyjnej komunikacji autobusowej. zainicjowany już został zbiór podpisów w tej sprawie, listę podpisać można w Karczmie u Julki. serdecznie proszę wszystkie osoby, którym ta sprawa nie jest obojętna, aby zechciały jak najszybciej złożyć swój bezcenny podpis na liście-petycji do UG. osoby bardziej zdeterminowane namawiam również do zapytania Nord Expressu, dlaczego właściwie wyciął nam taki numer. niby wiadomo dlaczego, ale jeśli zbiorowym wysiłkiem zapchamy im skrzynkę mejlową będzie to nasz drobny rewanż. a może firma nie zdaje sobie sprawy, jak ważna dla nas wszystkich była ta komunikacja zbiorowa? adres: autobusy@nordexpress.pl

           jeszcze raz bardzo proszę Mieszkańców i Gości Poddąbia: nie bądźcie Państwo obojętni, to nasza wspólna sprawa! trudno przewidzieć, czy wiele naszą petycją osiągniemy, ale jeśli pozostaniemy bierni  z pewnością nie osiągniemy nic. warto zatem spróbować.

      --------------------------------------------------------------------------------------------------------

      właśnie nadeszła dość pokrętna odpowiedź z firmy Nord Express: 

       

      Witam, w ubiegłych latach w miesiącu lipcu i  sierpieniu  obsługiwaliśmy 2 linie sezonowe - 111  z Ustki do Rowów  przez Poddąbie i i 112 ze Słupska do Rowów. W roku 2016 podjęliśmy decyzję o  likwidacji linii 111,  co skutkuje tym, że mie ma nas w  grupie  przewoźników  obsługujących trasę z Ustki do Rowów.

       

      Wprowadziliśmy również zmianę odcinka trasy linii  112. Ze Słupska do Rowów jedziemy trasą przez Siemianice - Swochowo- Lubuczewo -  Karzcino do Objazdy i dalej do Rowów trasą jak w latach  ubiegłych. 

       

      Decydujący wpływ na taką decyzję miały nie  polepszające się warunki drogowe na zawieszonych odcinkach tras oraz  brak działań  w zakresie zapewnienia bezpiecznego  miejsca dla autobusów komunikacji regularnej na wykonywanie  manewrów  nawrotu  na przystanku w m.Rowy.  

       

       Best  regards / Pozdrawiam

       

       

       
      Aleksandra  Laskowska
       
       
       
      Kierownik Działu  Przewozów
       
      Nord Express Sp. z  o.o.
       

       
      MOBILE:    +48 660 773 736
       
      DIRECT:   +48 59 841 77  34
       
      MAIL:         a.laskowska@nordexpress.pl  
       

       
      OFFICE:    Kołłątaja 32
       
                        76-200 Słupsk
       
                        Poland

      --------------------------------------------------------------------

      5 lipca AKTUALIZACJA

      w odpowiedzi na mejla pani Aleksandry Laskowskiej napisałam, że niezbyt nas jej wyjaśnienia satysfakcjonują, a zwłaszcza dziwna sprawa z problemami z zawracaniem w Rowach, na co otrzymałam błyskawiczne sprostowanie:

      Witam, przepraszam za swój błąd - problemy z wykonaniem nawrotu autobusem mieliśmy w m. Poddąbie a nie w Rowach. pozdrawiam A.Laskowska

       

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (22) Pokaż komentarze do wpisu „wszystkie ręce na pokład!”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      emma_b
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 04 lipca 2016 17:59

Tagi

Kanał informacyjny