klif on-line

Wpisy

  • czwartek, 30 lipca 2015
    • gazetka plażowa nr 6

       

       

       

      

       

       

       

       

             

             zapowiadał się jeden zabawny news: na plaży w Rewalu borsuk ukradł plażowiczom siedem butelek piwa, rozgryzł kapsle i wypił duszkiem

      http://www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=%2F20150729%2FGRYFICE%2F150729676

      brzmi to kompletnie surrealistycznie, bo niby skąd wziął się borsuk na zapewne niezbyt pustej plaży, ale w linku jest filmik dla ciekawskich. ja może bym i obejrzała, ale wcześniej przeczytałam, że zwierzak niestety przygody nie przeżył więc straciłam motywację do oglądania.

             

       

              Pisia, istota o gołębim sercu, przysłała trochę kawałów:

      

      Na zebraniu anonimowych alkoholików:

       - Cześć, jestem Darek. Piję od 20 lat. Przyszedłem
       tutaj, bo podobno rozwiązujecie problemy związane z alkoholem.
       - Oczywiście. Powiedz nam, jak możemy Ci pomóc?
       - Brakuje mi 1,50 zł.

      > >> > > > >

       Wróżka:
       - Nie będę ukrywać. Karty mówią, że Pani mąż zginie śmiercią tragiczną.
       - A czy zostanie mi to udowodnione?

      > >> > > > >
       Do wróżki przyszedł śpiewak operowy. Ta spojrzała w kryształową kulę i mówi:
       - Mam dla Pana dobrą i złą wiadomość. Którą chce Pan usłyszeć pierwszą?
       - Tę dobrą.
       Po śmierci będzie Pan śpiewał w chórze anielskim.
       - To wspaniale. A ta zła?
       - Pierwsza próba jutro o dziesiątej.

      > >> > > > >
       Szykują się zmiany w Kodeksie Karnym i Kodeksie Ruchu Drogowego...
       Za śmiertelne potrącenie emeryta mającego więcej niż 67 lat będą odejmowane punkty karne.

      > >> > > > >
      Dzwonię do żony, mówię, że wszystko stracone, biznes padł i jestem spłukany.
       Przyjeżdżam do domu, a jej już nie ma, spakowała swoje rzeczy i się wyniosła.
       - I dobrze! Po co mi baba bez poczucia humoru

      

      >>>>>>>>>>>>>>>>

      dlaczego taboret ma depresję?

      - bo nie ma oparcia

      >>>>>>>>>>>>>>>>

      

       

      zza firanki

       

      

       

       

       

       

      

       

       

       

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (7) Pokaż komentarze do wpisu „gazetka plażowa nr 6”
      Tagi:
      Autor(ka):
      emma_b
      Czas publikacji:
      czwartek, 30 lipca 2015 15:39
  • sobota, 25 lipca 2015
    • gazetka plażowa nr 5

       

       

      

       

       

       

       

       

       

       

       

      logika kobiecych magazynów

      

      

       

       

       

       

       

       

       

      

       

             Kilka dni temu niemieccy wędkarze, oczekując na zupełnie inną 'grubą rybę’ u wybrzeży Danii, spotkali niespodziewanego gościa - finwala. Ten drugi na świecie pod względem wielkości - zaraz po płetwalu błękitnym - wieloryb może mierzyć nawet 26 metrów i ważyć 100 ton. Do Bałtyku prawdopodobnie dostał się z Oceanu Atlantyckiego. Niestety, finwal raczej nie zostanie w naszym morzu na długo. Jego dzienne zapotrzebowanie pokarmowe to około 400 kilogramów ryb i zooplanktonu - w Bałtyku trudno byłoby mu najeść się do syta. Nie jest to pierwszy przypadek kiedy finwal wpłynął do Bałtyku. W 2007 roku udało się go zaobserwować w Zatoce Gdańskiej, poprzednie relacje pochodzą natomiast z 1930 roku.

       

       

       

      myśl złota

       

             Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska inteligencja jest to, że się z nami nie kontaktują

                                                           /Albert Einstein/

                                                             

       

       

      wolne żarty

      

      Lew robi listę kogo zje.
      Przychodzi Sarenka
      Sarenka- Lwie czy ja jestem na liście ?
      Lew- No niestety jesteś
      Sarenka- A dasz mi jeden dzień żebym pożegnała się z rodziną ?
      Lew- Ok nie ma sprawy
      Na następny dzień przychodzi Sarenka i Lew ją zjada.Przychodzi Lis
      Lis- Lwie czy ja jestem na liście ?
      Lew- No niestety jesteś
      Lis- A dasz mi jeden dzień żebym pożegnał się z rodziną ?
      Lew- Ok niema sprawy
      Przychodzi Lis i Lew go zjada.
      Na następny dzień przychodzi króliczek.
      Króliczek- Lwie czy ja jestem na liście ?
      Lew- no niestety jesteś
      Króliczek- A możesz mnie wykreślić ?
      Lew- Spoko nie ma sprawy.

       

      Pacjent w szpitalu do pielęgniarki:

      - Ale to lekarstwo jest niedobre. Obrzydliwość!

      - To nie lekarstwo, to obiad

       

      Czym się różnią wczasy w górach od wczasów nad morzem?

      Ceny w górach są wysokie, a nad morzem słone

       

      Wnuczek poszedł z babcią do kościoła w Zaduszki. Słucha jak ksiądz czyta wypominki:
      "Za duszę Jana, Marcina, Henryka, za duszę Adama, Andrzeja, Teofila..."
      Chłopiec słucha, słucha, w końcu zaniepokojony ciągnie babcie za rekaw:
      "Babciu, chodźmy stad, bo on nas wszystkich zadusi!"

       

      Jasio przychodzi do domu. Mama krzyczy:
      - Dlaczego masz takie brudne ręce???
      - Bo bawiłem się w piaskownicy!!!
      - Ale dlaczego masz czyste palce???
      - Bo gwizdałem na psa!!!

       ------------------------------------------------------------------

       

             ostatnio odwiedzały mnie różne ptaszki, a ja nie miałam ich czym poczęstować. nabyłam więc karmnik i wsypałam do niego łuskane ziarenka słonecznika. jak na razie ziarenek nie ubywa. zastanawiam się skąd ptaki mają wiedzieć, że ruszyła nowa stołówka. ktoś mi wyjaśni?

       

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (10) Pokaż komentarze do wpisu „gazetka plażowa nr 5”
      Tagi:
      Autor(ka):
      emma_b
      Czas publikacji:
      sobota, 25 lipca 2015 11:10
  • poniedziałek, 20 lipca 2015
    • gazetka plażowa nr 4

       

      

      

       

       

      

       

       

       

       

      sobota rano w Krakowie

      

      

       

       

       

      sprzedam psa

       

      

       

       

       

       

       

      myśl złota

             Biedny, kto gwiazd nie widzi bez uderzenia w zęby

                                          /Stanisław Jerzy Lec/

          

       

      - Mamo, ile lat jesteś żoną taty?

      - Dziesięć

      - A ile jeszcze musisz?

       

       Pani w szkole do Jasia:
      - Jasiu, twoje zachowanie jest skandaliczne!!! Jutro przyprowadzisz ojca do szkoły!!
      Jasio na to (spokojnie):
      - Ja nie mam ojca.
      - A co mu się stało? - pyta zdziwiona nauczycielka.
      - Walec go przejechał.
      - No to niech przyjdzie matka.
      - Matkę też przejechał walec.
      - A dziadka masz? - powiedziała z odrobiną zwątpienia.
      - Nie.
      - Jego też przejechał walec?! - pytanie wykazywało nieomal zdumienie.
      - Tak.
      - A babcię?!? - tu głos nauczycielki zaczął objawiać brak nadziei na uzyskanie pomyślnej odpowiedzi.
      - Też. - odpowiedział (po raz trzeci monosylabą) Jasiu.
      - Ale chyba masz jakiegoś wujka czy jakąś ciocię którzy uniknęli tej strasznej śmierci!??! - zapytała pełna zwątpienia, już prawie nie wierząc, że Jasio jej ulży.
      - Nie. - głos Jasia był tak samo spokojny jak na początku - Wszystkich przejechał walec.
      - Biedny Jasiu! Co ty teraz zrobisz??? - zaczęła się użalać nad nim nauczycielka.
      - Nic - odparł rezolutny Jasio. - Będę dalej jeździł walcem.

       

       - Ale nudny program leci dziś w TV! - skarży się dziadek Maxowi.
      - Dziadku, ty znów źle postawiłeś fotel i oglądasz akwarium

       

      Rozmawiają dwaj mężczyźni przy barze:
      - Pan żonaty?
      - Nie, kot mnie podrapał.

       

      Facet spędza miłe chwile u kochanki. Nagle do domu wraca mąż. Kochanka szybko bierze worek ze śmieciami, daje stojącemu w drzwiach mężowi i mówi:
      - Kochanie, proszę wynieś śmieci.
      Kochanek w tym czasie wymknął się niepostrzeżenie i idąc w drodze do domu myśli o swojej kochance w samych superlatywach:
      - Jaka ta moja kochanka jest inteligentna, sprytna i ma refleks.
      Wchodzi do domu, a tu żona daje mu worek ze śmieciami i mówi:
      - Kochanie, proszę wynieś te śmieci.
      Facet bierze worek i mruczy do siebie pod nosem:
      - A to zołza. Cały dzień w domu siedzi i nawet śmieci nie może wynieść.

       

      - Mamusiu, dzieci w szkole mówią, że mam długie zęby!
      - Nie, nie Jasiu. Nie przejmuj się, to nieprawda, tylko nic już nie mów bo mi podłogę rysujesz.

       

      - Mamusiu, dzieci w szkole mówią, ze mam duże uszy!
      - Nie, nie Jasiu. Nie przejmuj się, to nieprawda, tylko nie kręć tak głowa, bo znowu będzie przeciąg.

      

      

      bocian czarny, niestety nie wiem od kogo pożyczony

      

      

       

       

      i nasze własne poddąbskie lasy

      

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „gazetka plażowa nr 4”
      Tagi:
      Autor(ka):
      emma_b
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 20 lipca 2015 11:54
  • czwartek, 16 lipca 2015
  • sobota, 11 lipca 2015

Tagi

Kanał informacyjny