klif on-line

Wpisy

  • sobota, 30 maja 2015
    • ustecka rafa

             od września ubiegłego roku trwa w Ustce budowa sztucznej rafy. to największa inwestycja w historii Urzędu Morskiego w Słupsku. całkowity koszt rafy wyniesie ok.145 milionów zł, z czego aż 85% daje Unia Europejska.  dotychczas co roku, aby nie dopuścić do zalania Ustki, wysypywano na plaże gigantyczne ilości piasku. ale jesienne i zimowe sztormy zabierały ten piach z powrotem, była to więc praktycznie syzyfowa praca. sztuczną rafę utworzą kamienne umocnienia, które będą amortyzować siłę uderzających o brzeg fal. betonowe konstrukcje przypominają kształtem ogromne durszlaki. będą mogły przepływać przez nie ryby, a także osadzać się na nich glony. być może - chociaż to jedynie skutek uboczny - staną się one atrakcją dla początkujących nurków. zakończenie inwestycji przewidziane jest w październiku. w Ustce trwa konflikt wokół tej budowy, ciągle bowiem nie wiadomo w jakim stopniu trwająca inwestycja uszczupli dostępność plaż latem. postulaty wstrzymana prac w sezonie nie mogą zostać zrealizowane: Unia płaci i domaga się dotrzymania terminów zawartych w umowie. prawdopodobnie zamknięta zostanie jedynie wschodnia część plaży, z której korzysta relatywnie niewiele turystów.

      

      

      

       

      

       

      

       

      

       

      

       

      

       

      

      wszystkie zdjęcia pochodzą z internetu.

      dla hobbystów: podgląd budowy rafy na żywo

      http://ustka-rafa.webcamera.pl/

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (10) Pokaż komentarze do wpisu „ustecka rafa”
      Tagi:
      Autor(ka):
      emma_b
      Czas publikacji:
      sobota, 30 maja 2015 16:48
  • piątek, 22 maja 2015
    • plażowa kampania wyborcza

            dzisiejsze popołudnie na plaży. temperatura wprawdzie niezbyt sprzyjająca plażowaniu, ale jak to w maju, niezawodne zielone szkoły już rozpoczęły sezon. przeważają dzieci mniej więcej 10-12-letnie. najpopularniejszym gadżetem jest plastikowy motyl, a może raczej krzyżówka motyla z ptakiem fruwający dość opornie na wietrze

       

       

       

         

       

       

       

       

             niezbyt rosły brunecik postanawia nagle wykorzystać ostatnie godziny kampanii wyborczej:

             - głosujmy na Komorowskiego, głosujmy na Komorowskiego! - nawołuje

             po chwili do kampanii włącza się jeszcze drobniejszy blondynek:

             - a właśnie że na Dudę, głosujmy na Dudę!

             - na Dudę? chcesz mieć państwo wyznaniowe? - pyta z wyraźną dezaprobatą w głosie brunecik

             blondynek nie odpowiada. wydaje się speszony

             - głosujmy na Komorowskiego, głosujmy na Komorowskiego! - kontynuuje agitację brunecik

             - głosujmy na Komorowskiego, głosujmy na Komorowskiego - podchwytują inne dzieci

              blondynek milczy. chyba jednak nie chce państwa wyznaniowego, cokolwiek to znaczy

               

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (16) Pokaż komentarze do wpisu „plażowa kampania wyborcza”
      Tagi:
      Autor(ka):
      emma_b
      Czas publikacji:
      piątek, 22 maja 2015 22:40
  • sobota, 16 maja 2015
    • mamy go!

       

             na sfotografowanie Walusia, celebryty z Objazdy, właściwie straciłam już nadzieję i nawet się z tym pogodziłam. a tymczasem wczoraj, tradycyjnie w ostatniej chwili dostrzegłam go przy wejściu do biblioteki. stał sobie na jednej nodze jakby trochę mniejszy niż zwykle, lekko przybrudzony, z nieobecnym wzrokiem. o dziwo, aparat tym razem miałam w plecaku!

       

      

       

      nie miałam wątpliwości co robi w tym miejscu. za parę godzin miało odbyć się w bibliotece spotkanie z niezwykle oryginalną poetką ze wsi Dobieszewko, panią Anną Karwowską. najwyraźniej Waluś jako pierwszy oczekiwał na przybycie Poetki. jednak fotka na smętnym kamiennym tle wywołała we mnie niedosyt

      - Waluś, może byłbyś uprzejmy przemieścić się gdziekolwiek spod tej ściany, to naprawdę nie jest atrakcyjne tło dla bociana - poprosiłam bez wielkich nadziei na realizację mojej prośby

      Waluś zastanowił się chwilę. chyba zdał sobie sprawę, że bycie celebrytą do czegoś go jednak zobowiązuje

      - no dobra, ale niedaleko i tylko na moment - zgodził się łaskawie, po czym niespiesznym krokiem zaczął przemierzać pobliski skwerek, niestety również wybrukowany

       

      

       

      na szczęście skwerek odgradza od jezdni trawnik. Waluś wszedł na niego zapewne świadomy, że w zieleni mu najbardziej do  twarzy

       

      

       

      

       

      - pić mi się zachciało - stwierdził po chwili i podreptał w stronę pobliskiej kałuży

       

      

       

      kałuża zafascynowała go na dłużej. nie tylko się napił, trafiła też się w niej jakaś zakąska

       

      

       

       

       

       

      - no to wracam pod bibliotekę - oznajmił wreszcie - chyba ci już wystarczająco długo pozowałem

      - dziękuję Waluś, miałabym do Ciebie jeszcze małą prośbę. może byś wykonał choćby  pobieżną toaletę przed spotkaniem z Panią Poetką? nieoczekiwanie przyznał mi rację

       

      

       

      po czym ustawił się strategicznie tuż przy schodach odświeżony i zrelaksowany, gotowy na powitanie pani Anny Karwowskiej

       

      

       

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (16) Pokaż komentarze do wpisu „mamy go!”
      Tagi:
      Autor(ka):
      emma_b
      Czas publikacji:
      sobota, 16 maja 2015 13:14
  • sobota, 09 maja 2015
  • wtorek, 05 maja 2015
    • "poza zakresem regulacji" cd

             prace podkomisji myśliwych dobiegają końca. oto co jeszcze udało im się odrzucić z komentarzem: poza zakresem regulacji

             - zakaz organizacji polowań zbiorowych i polowań z nagonką

      cytuję przejmujący opis krajobrazu po bitwie:

              „Duży obszar lasu, pola czy siedlisk ptasich po polowaniu zbiorowym jest przez dłuższy czas jak wymarły. Panuje w nim cisza i bezruch, w śniegu tygodniami nie widać śladów. Skrajny niepokój, związany z zagrożeniem życia, wprowadzony jest w całą przyrodę ożywioną na obszarze dotkniętym przez polowanie zbiorowe. Rozbijane są stada rodzinne, zakłócony zimowy behawior wszystkich zwierząt. Przyczyną tego są roznoszące się szeroko odgłosy strzelaniny, ujadanie psów, krzyki nagonki i dobijanie kolejnymi strzałami zwierząt poranionych przez myśliwych. Zjawisko to dotyka wszystkich gatunków bytujących na tym obszarze, oczywiście także objętych ochroną gatunkową”

            - zakaz polowań nocą - w ciemności praktycznie niemożliwe jest odróżnienie gatunków łownych od objętych ochroną

            - zakaz polowania na nęciskach - nawet niektórzy myśliwi przyznają, że nie powinno to mieć miejsca, a przecież jest to totalnie nieetyczne

            - zakaz dokarmiania zwierząt - dokarmianie, przybierające niekiedy charakter tuczu ma szereg poważnych skutków negatywnych, chociaż myśliwi chcieliby nam wmówić, że czynią dobro

            - postulat aby strzelanie dozwolone było w odległości 500 m od zabudowań zamiast obecnych 100 metrów. w dalszym ciągu będziemy zatem czytali o psach zastrzelonych w pobliżu domu

           - organizacja polowań na terenach prywatnych bez zgody właściciela, a także bez jego wiedzy. Trybunał Konstytucyjny orzekł w ubiegłym roku, że narusza to prawo własności. ministerstwo środowiska, oczywiście pod wpływem myśliwych, proponuje jak obejść pogwałcenie tego prawa: jeśli właściciel gruntu nie zechce, aby na jego terenie grasowali hałaśliwi, często pijani i agresywni panowie (a niekiedy i panie) z bronią, będzie musiał przekonać sąd, że polowanie niezgodne jest z zasadami religii, którą wyznaje lub wyznawanymi przez niego wartościami etycznymi. przypomina mi to konieczność uzasadnienia w ustroju słusznie minionym podania o przydział mieszkania lub telefonu. tyle że wówczas wystarczyło okrasić podanie kilkoma banałami, natomiast właściciel gruntu będzie musiał wystąpić z pozwem do sądu

           - zakaz używania amunicji ołowianej - myśliwi są uprzejmi wrażać do środowiska (wody i ziemi) ok. 400-600 ton ołowiu rocznie. dla porównania: cały przemysł wraz z transportem mają na sumieniu 340 ton. a zatem myśliwi górą! na skutek niecelnych strzałów (przede wszystkim do ptaków, a 80%  strzałów do nich jest niecelnych) ryby i ptaki chorują na ołowicę, a ich mięso staje się szkodliwe dla człowieka. w wyniku zatrucia ołowiem z amunicji myśliwskiej (niezależnie od polowań) ginie rocznie w Europie ponad milion ptaków.

           wszystkie kraje europejskie - z wyjątkiem trzech - wprowadziły już dawno jakąś formę zakazu używania ołowianej amunicji. naszej komisji "myśliwskiej" udało się ostatnio odsunąć ten problem o 10 lat, czyli do 2025 roku. bo wymiana luf naraziłaby panów myśliwych na koszty. a poza tym są bardzo przywiązani do swojej broni. co z tego, że taka argumentacja trąci farsą. jeśli w toku legislacji nie uda się tego zmienić, jeszcze parę tysięcy ton ołowiu w środowisku mamy jak w banku. i taka ciekawostka na koniec: w ogonie Europy wleczemy się na ogół albo przed albo za Albanią. ale nie w tej sprawie. Albania wprowadziła bowiem w lutym 2014 roku dwuletnie moratorium na wszelkiego rodzaju polowania.  czyli można też inaczej, co w warunkach polskich rządów myśliwych wydaje się po prostu niewiarygodne.

       

      

       

       

      

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (16) Pokaż komentarze do wpisu „"poza zakresem regulacji" cd”
      Tagi:
      Autor(ka):
      emma_b
      Czas publikacji:
      wtorek, 05 maja 2015 13:28

Tagi

Kanał informacyjny