klif on-line

Wpisy

  • środa, 30 stycznia 2019
    • fotka apolityczna

       

       

       

       


              jest to zdjęcie opublikowane na internetowym portalu społecznościowym, w grupie całkowicie apolitycznej. ktoś z południa Polski chciał pokazać jak dużo w jego miejscowości napadało śniegu. faktycznie sporo, a w porównaniu z tym co u mnie - mnóstwo.

              proszę przyjrzeć się środkowemu bałwanowi: czy on Wam kogoś nie przypomina? jak dla mnie jest to wypisz wymaluj pewna powszechnie znana osoba publiczna. nie wykluczam jednak, że w tej sprawie jestem jak Jaś ze starego dowcipu, któremu się wszystko kojarzyło z pewną częścią ciała. czekam więc w napięciu na komentarze.

           --------------------------------------------------------------------------------------------------------- 

            

       

      coś Wam słabo idzie. widzę, że bez podpowiedzi się nie obejdzie

       

       

       


       

       

       

       mem, a właściwie rysunek dla Ewy

       

       

       

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (27) Pokaż komentarze do wpisu „fotka apolityczna”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      emma_b
      Czas publikacji:
      środa, 30 stycznia 2019 14:25
  • niedziela, 27 stycznia 2019
    • mroźnie

       

       

             śniegu w dalszym ciągu skandalicznie mało, chociaż dzisiejszy dzień stwarza pewne nadzieje. za to kilka dni temu przywędrował do nas mróz. nieliczni wędrowcy plażowi w czapkach nasuniętych na oczy i nosach schowanych w szalikach, a Pannie Cliff rozjeżdżają się łapy na lodzie. i tylko zgrabna dziewczyna w szafirowym kostiumie kąpielowym, jak gdyby nigdy nic pływa sobie niemal codziennie z rybkami. zdjęcie niestety marne, z dużej odległości, bo dziewczyna nieśmiała i muszę to przecież uszanować.

       

       

       

       

       

       

       



       

       

       


       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

        

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (19) Pokaż komentarze do wpisu „mroźnie”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      emma_b
      Czas publikacji:
      niedziela, 27 stycznia 2019 13:02
  • piątek, 25 stycznia 2019
    • historia jednego wiersza

       

             książki kupuję właściwie kompulsywnie. pewnych tytułów nie potrafię sobie odmówić, ale jak już je mam często zasilają kolejny wysoki stos. a ja w tym czasie sięgam po takie, które już czytałam co najmniej raz. albo tyle razy, że wstyd się przyznać. jest więc oczywiste, że przy takich obyczajach nigdy wszystkich moich nowych książek nie przeczytam. ani nie wrócę do wszystkich ulubionych. nie ukrywam, że bardzo cierpię z tego powodu, jednak nic się raczej w tej kwestii nie zmieni.

             wczoraj uznałam, że muszę w trybie pilnym powrócić do niewielkiej książki o Wisławie Szymborskiej napisanej przez Michała Rusinka, który przez 15 lat pełnił zaszczytną funkcję sekretarza noblistki. a ponieważ w dalszym ciągu nie mogę patrzeć na pisowskie i nie tylko pisowskie gęby polityków, zamiast memów przypomnę jeden wiersz pani Wisławy i historię z nim związaną.

             pewnego razu, gdy pan Michał Rusinek karmił swoją małą córeczkę, w sąsiednim pokoju zadzwonił telefon stacjonarny. jak się szybko okazało dzwoniła pani Szymborska. rozmawiając z nią kątem oka dostrzegł małą domową katastrofę: dziewczynka obiema rączkami zaczęła ściągać obrus ze stołu. po chwili wszystko co na nim stało, a była to pora śniadaniowa, znalazło się na podłodze. zamiast oczekiwanych wyrazów współczucia, nieszczęsny ojciec usłyszał, że jest to temat na wiersz, po czym poetka odłożyła słuchawkę. a kilka miesięcy później dała mu do przepisania wiersz.

       

      MAŁA DZIEWCZYNKA ŚCIĄGA OBRUS

       

      od ponad roku jest się na tym świecie,

      a na tym świecie nie wszystko zbadane

      i wzięte pod kontrolę.

       

      Teraz w próbach są rzeczy,

      które same nie mogą się ruszać.

       

      Trzeba im w tym pomagać,

      przesuwać, popychać,

      brać z miejsca i przenosić.

       

      Nie każde tego chcą, na przykład szafa,

      kredens, nieustępliwe ściany, stół.

       

      Ale już obrus na upartym stole

      - jeżeli dobrze chwycony za brzegi -

      objawia chęć do jazdy.

       

      A na obrusie szklanki, talerzyki,

      dzbanuszek z mlekiem, łyżeczki, miseczka,

      aż trzęsą się z ochoty.

       

      Bardzo ciekawe jaki ruch wybiorą,

      kiedy się już zachwieją na krawędzi:

      wędrówkę po suficie?

      lot dookoła lampy?

      skok na parapet okna, a stamtąd na drzewo?

       

      Pan Newton nie ma jeszcze nic do tego.

      Niech sobie patrzy z nieba i wymachuje rękami.

       

      Ta próba dokonana być musi.

      I będzie.

       

       

             wiersz bardzo się spodobał Czesławowi Miłoszowi. w czasie kolacji, którą pani Wisława przygotowała dla przyjaciół Miłosz oświadczył, że ten wiersz porusza zasadnicze problemy filozoficzne, z którymi zmagał się Lew Szestow i Fiodor Dostojewski w Braciach Karamazow. na nic zdały się protesty autorki, że to wiersz o dziecku, które odkrywa prawo ciążenia. Miłosz tylko machnął na nie ręką, a swoją interpretację wiersza rozwinął w eseju Szymborska i Wielki Inkwizytor. 

       

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (31) Pokaż komentarze do wpisu „historia jednego wiersza”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      emma_b
      Czas publikacji:
      piątek, 25 stycznia 2019 12:22
  • niedziela, 20 stycznia 2019
    • ...

       

       

             rok 2019 zaczął się w sferze publicznej fatalnie. na dzień dobry ogłoszono projekt nowelizacji ustawy  o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie: jednorazowe pobicie miało odtąd nie być uznawane za przemoc domową. przy pomocy dwóch postów na Tweeterze (!) premier ogłosił, że projekt zostanie wycofany. wprawdzie szybko okazało się, że to nieprawda i projekt w dalszym ciągu jest w procesie legislacyjnym na etapie konsultacji publicznych, ale w przypadku tego rządu praktycznie nic już nie dziwi. potem wybuchła burza w związku z nominowaniem narodowca antysemity na stanowisko wiceministra, afera wokół poczynań Glapińskiego i sprawa eksterminacji dzików.

             oczywiście wszystko to przyćmiło nieporównywalne z czymkolwiek morderstwo prezydenta Pawła Adamowicza. za nami dopiero dwie dekady stycznia, strach pomyśleć co jeszcze może się wydarzyć. jak na razie żadna z tych spraw oddzielnie, ani wszystkie łącznie nie wpłynęły na sondażowe wyniki partii rządzącej, co w kontekście nieodległych wyborów parlamentarnych nie napawa niestety optymizmem.

             chciałam tradycyjnie wybrać trochę memów do gazetki, ale nie dałam rady. dezercja posła Kaczyńskiego z minuty ciszy, roześmiane oblicze marszałka Terleckiego w czasie mszy dedykowanej prezydentowi Adamowiczowi i tym podobne "wydarzenia" nie wydają mi się warte przypomnienia. wszystko co mogłabym tu wrzucić jest albo kompletnie miałkie, albo dla odmiany mocno patetyczne, a za patosem również nie przepadam. do reszty przygnębił mnie tweeterowy post, który uznałam za niewiarygodny: parę dni temu telewizja publiczna transmitowała mszę w intencji zmarłej 6 lat temu Jadwigi Kaczyńskiej. to już przekracza wszelkie granice absurdu, jak dla mnie jest to zwyczajnie przerażające.  

            w tych całkiem niepięknych okolicznościach przyrody kontynuowanie mojej śmieszno-gorzkiej gazetki wydaje się mocno wątpliwe.

       

      ps. zadzwoniła koleżanka, że jak to tak. dzięki gazetce była na bieżąco. a skąd ona teraz weźmie te wszystkie memy? jak to skąd, z sieci przecież. wystarczy trochę poszperać. no dobra, K. wrzucę Ci jeden, szkoda by było gdyby jeszcze ktoś go przegapił. 

       


       


       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (31) Pokaż komentarze do wpisu „...”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      emma_b
      Czas publikacji:
      niedziela, 20 stycznia 2019 12:35
  • wtorek, 15 stycznia 2019
    • ...

       


         
      Wisława Szymborska

            NIENAWIŚĆ

           

      Spójrzcie, jak wciąż sprawna,

              Jak dobrze się trzyma

              w naszym stuleciu nienawiść.

              Jak lekko bierze wysokie przeszkody.

              Jakie to łatwe dla niej - skoczyć, dopaść.

           

      Nie jest jak inne uczucia.

              Starsza i młodsza od nich równocześnie.

              Sama rodzi przyczyny, które ją budzą do życia.

              Jeśli zasypia, to nigdy snem wiecznym.

           

      Religia nie religia -

              byle przyklęknąć na starcie.

              Ojczyzna nie ojczyzna -

              byle się zerwać do biegu.

              Niezła i sprawiedliwość na początek.

              Potem już pędzi sama.

              Nienawiść. Nienawiść.

              Twarz jej wykrzywia grymas

              ekstazy miłosnej.

           

      Ach, te inne uczucia -

              cherlawe i ślamazarne.

              Od kiedy to braterstwo

              może liczyć na tłumy?

              Współczucie czy kiedykolwiek

              pierwsze dobiło do mety?

              Porywa tylko ona, która swoje wie.

           

      Zdolna, pojętna, bardzo pracowita.

              Czy trzeba mówić ile ułożyła pieśni.

              Ile stronic historii ponumerowała.

              Ila dywanów z ludzi porozpościerała

              na ilu placach, stadionach.

           

      Nie okłamujmy się:

              potrafi tworzyć piętno.

              Wspaniałe są jej łuny czarną nocą.

              Świetne kłęby wybuchów o różanym świcie.

              Trudno odmówić patosu ruinom

              i rubasznego humoru

              krzepko sterczącej nad nimi kolumnie.

           

      Jest mistrzynią kontrastu

              między łoskotem a ciszą,

              między czerwoną krwią a białym śniegiem.

              A nade wszystko nigdy jej nie nudzi

              motyw schludnego oprawcy

              nad splugawioną ofiarą.

           

      Do nowych zadań w każdej chwili gotowa.

              Jeżeli musi poczekać, poczeka.

              Mówią, że ślepa. Ślepa?

              Ma bystre oczy snajpera

              i śmiało patrzy w przyszłość

              - ona jedna.

       

       -------------------------------------------------------------------------------------------------------------

       

       

       

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (34) Pokaż komentarze do wpisu „...”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      emma_b
      Czas publikacji:
      wtorek, 15 stycznia 2019 11:30

Tagi

Kanał informacyjny