klif on-line

Wpis

sobota, 29 grudnia 2018

niewesoło

 

       w końcówce tego roku umieranie wyraźnie nabrało przyspieszenia. zaczęło się od Kazimierza Kutza, no i poooszło: profesor Romuald Dębski, Zuzanna Łapicka, Ryszard Marek Groński, biskup Tadeusz Pieronek, Amos Oz, Agnieszka Dymecka...a to przecież jedynie czubek góry lodowej...

        co to się dzieje na tym świecie...umierają ludzie, którzy nigdy wcześniej nie umierali, jakby powiedział Julian Tuwim. za oknem też ciemno, deszczowo i ponuro. nie da się wykluczyć, że to koniec świata nadciąga, więc na wszelki wypadek przypomnę stosowny wiersz Czesława Miłosza.

 

 

 Piosenka o końcu świata

Czesław Miłosz

W dzień końca świata
Pszczoła krąży nad kwiatem nasturcji,
Rybak naprawia błyszczącą sieć.
Skaczą w morzu wesołe delfiny,
Młode wróble czepiają się rynny
I wąż ma złotą skórę, jak powinien mieć.

W dzień końca świata
Kobiety idą polem pod parasolkami,
Pijak zasypia na brzegu trawnika,
Nawołują na ulicy sprzedawcy warzywa
I łódka z żółtym żaglem do wyspy podpływa,
Dźwięk skrzypiec w powietrzu trwa
I noc gwiaździstą odmyka.

A którzy czekali błyskawic i gromów,
Są zawiedzeni.
A którzy czekali znaków i archanielskich trąb,
Nie wierzą, że staje się już.
Dopóki słońce i księżyc są w górze,
Dopóki trzmiel nawiedza różę,
Dopóki dzieci różowe się rodzą,
Nikt nie wierzy, że staje się już.

Tylko siwy staruszek, który byłby prorokiem,
Ale nie jest prorokiem, bo ma inne zajęcie,
Powiada przewiązując pomidory:
Innego końca świata nie będzie,
Innego końca świata nie będzie.

 


Ocalenie, 1945

 

 

 

 

 


Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Autor(ka):
emma_b
Czas publikacji:
sobota, 29 grudnia 2018 13:59

Polecane wpisy

  • ...

    rok 2019 zaczął się w sferze publicznej fatalnie. na dzień dobry ogłoszono projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie: jednorazowe pobici

  • ...

    Wisława Szymborska NIENAWIŚĆ Spójrzcie, jak wciąż sprawna, Jak dobrze się trzyma w naszym stuleciu nienawiść. Jak lekko bierze wysokie przeszkody. Jakie to

  • gazetka plazowa nr 3/2019

    dzisiaj wersja skrócona i bez tzw.klasy (a właściwie bezklasy) politycznej. ale żeby nie było za słodko z tuszpasterzem

Komentarze

Dodaj komentarz

  • spirit_of napisał(a) komentarz datowany na 2018/12/29 15:25:04:

    Tak... Wielu cennych ludzi w tym roku odeszło. Dziękując im za to wszystko, czym uczynili nasze zycia milszym, weselszym, zdrowszym, którzy doprowadzili nas do zadumy, skierowali nasze myśli na inne niż tylko codzienne tory- wspominamy ich, niech odpoczywają zasluzenie.

  • czeslawka napisał(a) komentarz datowany na 2018/12/29 15:53:00:

    bardzo lubię ten wiersz Miłosza, szczególnie frazę o pomidorach. i mam wrażenie, jakby Ona siedziała w pobliżu czekając na moją nieuwagę

  • babciabezmohera napisał(a) komentarz datowany na 2018/12/29 16:55:57:

    To prawda- każdy ma swój prywatny koniec świata...
    A odchodzą od nas najlepsi, najbardziej potrzebni, nie do zastąpienia... :(( Smutne! :((

  • fusilla napisał(a) komentarz datowany na 2018/12/29 17:26:16:

    Nie! Jeszcze nie! Jeszcze trochę wróbli zostało! Pszczół coraz więcej adoptujemy! Jeszcze nie wszystkie drzewa padły wśród ryku pił spalinowych. Jeszcze czasem niebo jest tak błękitne, że już bardziej być nie może, i można odetchnąć świeżym powietrzem!
    Jeszcze nie!
    Ale zawsze żal ludzi! Zwłaszcza tych, którzy jak rzadko byli LUDŹMI!

  • 2lucia napisał(a) komentarz datowany na 2018/12/29 18:16:39:

    Emma jakoś tak smutno mi się zrobiło. I dawno Cie nie widziałam. Najważniejsze, że jesteś choć piszesz smutno. A jednak życie toczy się dalej choć to brzmi niesamowicie banalnie. ***

  • e.urlik napisał(a) komentarz datowany na 2018/12/29 18:42:10:

    Skarbie, uśmiechnij się, jeszcze tyle cudów może nas czekać w życiu, jeszcze tyle radości i dobrych zakończeń, tyle pysznych ciastek i owoców, tyle ciepłych wieczorów i deszczowych poranków (uwielbiam), piesków do pogłaskania, kwiatów do wąchania, Paryżów do zwiedzania... Jeszcze żyjemy i to najważniejsze.

  • veanka napisał(a) komentarz datowany na 2018/12/29 20:30:01:

    Nieciekawie, w poruszonym przez Ciebie temacie, to było i na początku roku i w ubiegłym roku ...
    Kiedyś mniej zwracałam na to uwagę, teraz człowiek to dostrzega, bo ci, co odchodzą to są ludzie jakby z mojej półki.
    Ale jak powiadał mistrz słowa, Młynarski;
    Jeszcze w zielone gramy, jeszcze nie umieramy
    Jeszcze któregoś rana odbijemy się od ściany
    Jeszcze wiosenne deszcze obudzą ruń zieloną
    Jeszcze zimowe śmiecie na ogniskach wiosny spłoną
    Jeszcze w zielone gramy, jeszcze wzrok nam się pali
    Jeszcze się nam pokłonią ci, co palcem wygrażali
    My możemy być w kłopocie, ale na rozpaczy dnie
    Jeszcze nie, długo nie...

  • emma_b napisał(a) komentarz datowany na 2018/12/29 22:00:42:

    Spirit_of, masz rację: ludziom, którzy wnieśli coś istotnego do naszego życia należą się podziękowania. kulturalna osoba z Ciebie:)

  • emma_b napisał(a) komentarz datowany na 2018/12/29 22:03:42:

    tak, Czesławko, fraza o pomidorach, ze staruszkiem, który nie jest prorokiem, ponieważ ma inne zajęcie :) na szczęście do wiązania pomidorów jeszcze daleko...

  • emma_b napisał(a) komentarz datowany na 2018/12/29 22:05:32:

    BBM, odchodzą różni, chociaż zawsze ma się wrażenie, że tylko najlepsi, bo tych najbardziej żal.

  • emma_b napisał(a) komentarz datowany na 2018/12/29 22:06:29:

    Fusillo, piękny hymn na cześć życia zmajstrowałaś!

  • emma_b napisał(a) komentarz datowany na 2018/12/29 22:09:48:

    Luciu, trochę sobie odpoczywałam ostatnio od internetu, ale jestem w miarę cała i zdrowa i niebawem nadrobię zaległości na Twoim blogu. pewnie, że smutno, gdy tyle wartościowych ludzi umiera.

  • emma_b napisał(a) komentarz datowany na 2018/12/29 22:11:29:

    Ewo, uśmiecham się ciepło do Ciebie, a także do tych wszystkich atrakcji, które mi obiecujesz:)

  • emma_b napisał(a) komentarz datowany na 2018/12/29 22:20:16:

    Veanko, myślisz, że co roku jest podobnie? być może masz rację...a co do Mistrza Młynarskiego: obejrzałam ostatnio półtoragodzinny dokument, na kanwie ostatniego z nim wywiadu. chyba ani razu się nie uśmiechnął, mówił z pewnym trudem, jak człowiek niezbyt zdrowy. na końcu wyraził nadzieję, że sporo jeszcze przed nim, niejedna przygoda i że jeszcze jakiś dobry tekst uda mu się napisać. nie brzmiało to zbyt przekonująco: myślę, że umarł w najlepszym wypadku parę miesięcy później.
    poza tym skłoniłaś mnie do refleksji, czy ja jeszcze gram w zielone:)

  • kobietawbarwachjesieni napisał(a) komentarz datowany na 2018/12/30 01:57:53:

    Smutno się zrobiło. A ja wciąż chciałam wierzyć pogłoskom, że prof. Dębski żyje. Znajdowałam je w internecie obok zawiadomień o śmierci.

  • emma_b napisał(a) komentarz datowany na 2018/12/30 10:27:44:

    Maryniu, z Profesorem to było tak, że Wyborcza jako pierwsza podała wiadomość o jego śmierci, gdy jeszcze walczył o życie w szpitalu.

  • annazadroza napisał(a) komentarz datowany na 2018/12/31 09:19:56:

    Emmo, dokładnie taką listę jak Ty zrobiłam:( Nie będę więc powielać, tylko... powiem to samo co Fusilka, Ewa, Veanka... I jeszcze - póki jesteśmy, cieszmy się z tego, zacznijmy większą uwagę zwracać na to, co dobre a nie na złe (mówię do siebie przede wszystkim) i żyjmy dopóki się da...

  • veanka napisał(a) komentarz datowany na 2018/12/31 17:29:56:

    Emmo, oczywiście, ze grasz w zielone!
    Bowiem są różne wersje "gry w zielone" - wersja dla młodzieży, wersja, dla ludzi dorosłych, wersja dla ludzi dojrzałych...;)))
    ps. życzę Ci, by Nowy Rok był dla Ciebie szczęśliwym i dobrym rokiem.

  • emma_b napisał(a) komentarz datowany na 2018/12/31 19:03:43:

    Aniu, masz rację, należy się bardziej koncentrować na tym co dobre. nie wiem co to znaczy dopóki się da, ja bym wolała żyć dopóki to się nie wiąże z przesadnym cierpieniem fizycznym...

  • emma_b napisał(a) komentarz datowany na 2018/12/31 19:07:02:

    Veanko, wyjątkowo cenny i celny komentarz. przy takiej interpretacji jasne, że gram:)
    dzięki za życzenia i naturalnie nawzajem!

Dodaj komentarz