klif on-line

Wpis

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

gazetka plażowa nr 11

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

----------------------------------------------------------------------------------

WIEŚCI LOKALNE

       po raz pierwszy na blogu Pan Prezydent Robert Biedroń, którego zazdrości nam cała Polska. nam, bo gdyby ktoś nie wiedział, Poddąbie leży na terenie powiatu słupskiego. dzisiaj wraz z Joanną Krupą Pan Prezydent złożył wizytę w schronisku dla zwierząt, a o godzinie 14 wystartowali spod ratusza na czele spaceru ze zwierzakami. kolejny dowód na wielkie serce, wyobraźnię i troskę o los zwierząt pana Roberta Biedronia

 

 

 

 

 

Rowcia z Rowów skubie  śledzia w fokarium na Helu

 

 

 

 

i samotna młoda mewa srebrzysta na spacerze w Poddąbiu

 

 

 

kawały tam gdzie poprzednio. dzisiaj dla odmiany o Jasiu

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
emma_b
Czas publikacji:
poniedziałek, 17 sierpnia 2015 17:19

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • emma_b napisał(a) komentarz datowany na 2015/08/17 17:47:10:

    Jasiu szepcze tacie na ucho:
    - Jak dasz mi dziesięć złotych, to powiem Ci, co mówi mamie pan listonosz jak jesteś w pracy.
    Ojciec wyjmuje 10zł i daje synowi.
    - I co, Jasiu? Co mówi?
    - Mówi: - "Dzień dobry. Poczta dla pani".
    -------------------------------------------------------------------

    - Tato, kup mi rowerek!
    - Rowerek... Syneczku, olej rowerek. Poczekaj, niedługo będziesz mógł jeździć na motorowerku, nie wolisz motorowerka?
    - Jasne, tato!
    ...Minęło trochę czasu...
    - Tato, kup mi motorowerek!
    - Synu, motorowerki są da wieśniaków, poczekaj roczek, kupimy skuterek, nie wolałbyś skuterka?
    - Super, tato, jasne, że wolę!
    ...Minęło trochę czasu...
    - Tato, kup mi skuterek
    - Ech, synu, skuterki są dla ciot, poczekaj dwa latka dostaniesz motor! Motor! Nie chcesz motoru?
    - Tak! Tak! Chcę!
    ...Minęło trochę czasu...
    - Tato, co z moim motorem?
    - Synu, powiem szczerze, jest sens kupować motor skoro za rok będziesz już mógł prowadzić samochód? Prawdziwą brykę! Hę? HĘ?
    - Jasne, tato...
    ...Minęło trochę czasu...
    - Tato, kup mi auto...
    - Auto? Po ch*j ci auto, jak ty nawet na rowerku jeździć nie umiesz...
    ------------------------------------------------------------------------

    Kolega z klasy powiedział Jasiowi, że wymyślił dobry sposób na szantażowanie dorosłych:
    - Mówisz tylko "Znam całą prawdę" i każdy dorosły głupieje, bo na pewno ma jakąś tajemnicę, której nie chciałby ujawnić...
    Podekscytowany Jasio postanowił wypróbować świeżo zdobytą wiedzę w domu. Podchodzi do mamy i mówi:
    - Znam całą prawdę.
    I... dostał 50 złotych z przykazaniem, żeby nic nie mówił ojcu. Zachwycony biegnie szybko do ojca i mówi:
    - Znam całą prawdę.
    I dostał 100 złotych z zastrzeżeniem, żeby nic nie mówił matce. Rozochocony Jaś postanowił więc wypróbować nową metodę również na kimś spoza rodziny. Nadarzyła się okazja, kiedy listonosz przyniósł pocztę.
    - Znam całą prawdę! - mówi z szelmowskim uśmiechem Jasio.
    Listonosz pobladł, poczerwieniał, rzucił listy na ziemie, rozłożył ramiona i wzruszonym głosem wyszeptał:
    - W takim razie uściskaj tatusia...
    ------------------------------------------------------

    Mama mówi do synka:
    - Jasiu, dlaczego już się nie bawisz z Kaziem?
    - A czy ty mamusiu chciałabyś się bawić z kimś, kto kłamie, bije i przeklina?
    - Oczywiście, że nie.
    - No widzisz. Kaziu też nie chce!

  • emma_b napisał(a) komentarz datowany na 2015/08/17 17:49:51:

    Przychodzi Jaś do taty i pyta:
    - Tato, jaka jest różnica między wyrazami potencjalnie a realnie?
    - Jasiu, zrób tak: idź do mamy i zapytaj ją czy przespałaby się z Johnem Travoltą za milion dolarów. Potem idź do brata i zapytaj go czy przespałby się z Orlandem Bloom za milion dolarów, a potem idź do siostry i zapytaj czy przespałaby się z Paulem Walkerem za milion dolarów.
    Jasio poszedł i pyta mamę czy by się przespała z Johnem Travoltą? A ona na to:
    - Oczywiście!
    Potem Jasio idzie do brata i pyta czy przespałby się z Orlandem Bloom? A on:
    - Kto by się nie przespał za milion dolców?
    No to Jasio idzie do siostry i pyta ją czy by się przespała za milion dolarów z Paulem Walkerem? A ona na to:
    - Naturalnie!
    No to Jasio idzie z powrotem do ojca i mówi:
    - To ja już rozumiem! Potencjalnie mamy w domu trzy miliony dolarów, a realnie dwie dziwki i jednego pedała...
    --------------------------------------------------

    Pani przedszkolanka pomaga małemu Jasiowi założyć wysokie, zimowe botki. Szarpią się, męczą, ciągną...
    Jest! Weszły! Spoceni siedzą na podłodze a Jasio mówi:
    - Ale założyliśmy buciki odwrotnie...
    Pani patrzy: faktycznie, lewy na prawy. No to je ściągają, mordują się, sapią...
    Ufff, zeszły.
    Wciągają je znowu, sapią, ciągną, nie chcą wejść...
    Ufff, weszły.
    Pani siedzi, dyszy a Jasio mówi:
    - Ale to nie moje buciki...
    Pani ugryzła się w język, znów się szarpią z butami...
    Zeszły.
    Na to Jasio:
    - To buciki mojego brata, i mama kazała mi je nosić...
    Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała aż się przestaną trząść, przełknęła ślinę i znów pomaga wciągać buty. Tarmoszą się, wciągają, silą się...
    Weszły.
    - No dobrze - mówi pani - a gdzie są twoje rękawiczki?
    - Schowałem w bucikach żeby nie zgubić!

  • 2lucia napisał(a) komentarz datowany na 2015/08/17 18:20:22:

    Reakcja moja prawidłowa. Uśmiech od ucha do ucha. dziękuję. :)*

  • emma_b napisał(a) komentarz datowany na 2015/08/17 20:35:14:

    jak od ucha do ucha, to chyba chandra poszła sobie precz. to ja dziękuję za wizytę:*

  • luna.brr napisał(a) komentarz datowany na 2015/08/17 21:17:48:

    Idzie Jasio z ojcem na spacer. Nagle ojciec potyka się i mówi pod nosem:
    - "Dupa".
    - "Co powiedziałeś tatusiu?" pyta Jasio.
    - "Aaaa... powiedziałem.... duduś" odpowiada ojciec.
    - "Tatusiu, a co to jest duduś" pyta ciekawski bachor.
    - "Aaa, wiesz synku duduś to takie zwierzątko"
    - "Tato, a jak on wygląda?"
    - "A, ma takie rączki i nóżki...."
    - "Tatusiu, a co - jedzą dudusie?"
    - "Mmm. Jedzą warzywa owoce...."
    - "A tato, a czy dudusie mają dzieci?"
    - "Noo, tak"
    - "To znaczy, że dudusie się rozmnażają?"
    - "Tak"
    - "A jak się nazywają dzieci dudusia?"
    - "Eee...dudusiątka."
    - "A jak wyglądają dudusiątka?"
    - "Też mają rączki i nóżki.... tak samo jak dorosłe"
    - "A co jedzą dudusiątka?"
    - "Eeee..... mleczko piją..."
    - "Tato, a gdzie mieszkają dudusie?"
    - "DUPA!!!! POWIEDZIAŁEM DUPA!!!!!!!!"

  • czeslawka napisał(a) komentarz datowany na 2015/08/18 12:17:25:

    no to powiem: dupa:))

  • czeslawka napisał(a) komentarz datowany na 2015/08/18 12:18:17:

    i pójdę się napić, bo inaczej KOGOŚ ZABIJĘ:))

  • emma_b napisał(a) komentarz datowany na 2015/08/18 16:07:13:

    lekko mnie zaniepokoiłaś, Czesławko:)

  • miastowa_z_musu napisał(a) komentarz datowany na 2015/08/18 22:19:33:

    Nauczycielka biologii oznajmia na początku lekcji:
    - A dzisiaj porozmawiamy o tym, skąd biorą się dzieci...
    Na to Jasiu znudzonym głosem:
    - A ci, co już dymali mogą wyjść na fajkę?

    To do kiedy gazetka będzie, bo się zastanawiam co będę czytała jak zniknie?

  • damakier1 napisał(a) komentarz datowany na 2015/08/19 00:15:54:

    - Jasiu, co byś zrobił, gdybyś wygrał milion dolarów?
    - Kupiłbym sobie procę!
    - Ależ Jasiu, milion dolarów to jest bardzo dużo pieniędzy, pomyśl, co byś zrobił?
    Zmarszczył Jasiu brwi, pomyślał i:
    - Kupiłbym samochód.
    - No, to już lepiej, ale jeszcze by ci dużo zostało. Co jeszcze bys zrobił?
    - Kupiłbym dom.
    - No świetnie kombinujesz... i co jeszcze? Co jeszcze byś zrobił?
    - Poznałbym dziewczynę...
    - I co? I co? Co byś zrobił?
    - Wsadziłbym ją do samochodu, przywiózłbym do domu, przewrócił na łóżko, ściągnąłbym jej majtki, wyciągnąłbym gumkę z majtek i zrobiłbym sobie procę!

  • emma_b napisał(a) komentarz datowany na 2015/08/19 12:31:28:

    Miastowa, sama nie wiem co dalej, bo przez tę gazetkę całkiem od blogowania odwykłam
    dzięki Damo, że Ci się zechciało wziąć udział w tym procederze:)

  • krewetka47 napisał(a) komentarz datowany na 2015/08/19 16:33:07:

    Chcesz powiedzieć, że redagowanie gazetki to nie jest blogowanie??? Oczywiście że jest!!!

    W szkole. Trzecia klasa, lekcja matematyki. Miasto - Cieszyn.
    - Aniu, co robi twój tata?
    - Jest nauczycielem w przedszkolu.
    - A ile zarabia?
    - 760 zł.
    - A mama?
    - Mama jest bibliotekarką i zarabia 640zł.
    - To ile wynosi wasz budżet?
    - 1400 zl miesięcznie.
    - Bardzo dobrze, piątka. Jasiu, a twój tata?
    - Mój tata jest celnikiem na przejściu kolejowym i zarabia 900 zł,mama pracuje w izbie celnej na przejściu samochodowym i zarabia 850 zł, nasz budżet wynosi 9000zl miesięcznie.
    - Eh, Jasiu, no źle, znów będę ci musiała jedynkę postawić...
    - Ch*j mnie to boli, przynajmniej żyjemy jak ludzie...

  • krewetka47 napisał(a) komentarz datowany na 2015/08/19 16:36:49:

    Miały być dwa:)

    Lato, popołudnie, mąż mówi do żony:
    - Może pójdziemy do łóżka?
    - Ale Jasiu jeszcze nie śpi, jak mu wytłumaczysz, że tak wcześnie do łóżka idziemy? A jak coś usłyszy?
    - Ja to załatwię - mówi mąż i idzie do Jasia.
    - Jasiu, stań w oknie i licz ubranych na czarno ludzi. Za każdego dostaniesz ode mnie złotówkę.
    Jasiu idzie do okna, rodzice do łóżka. Jasiu liczy:
    - Złoty... dwa... trzy... oj, ojcu by taniej prostytutka wyszła,
    procesja pogrzebowa idzie...

  • emma_b napisał(a) komentarz datowany na 2015/08/19 22:24:21:

    no nie wiem, ale nie da się wykluczyć, że masz rację:)

Dodaj komentarz