klif on-line

Wpis

wtorek, 05 maja 2015

"poza zakresem regulacji" cd

       prace podkomisji myśliwych dobiegają końca. oto co jeszcze udało im się odrzucić z komentarzem: poza zakresem regulacji

       - zakaz organizacji polowań zbiorowych i polowań z nagonką

cytuję przejmujący opis krajobrazu po bitwie:

        „Duży obszar lasu, pola czy siedlisk ptasich po polowaniu zbiorowym jest przez dłuższy czas jak wymarły. Panuje w nim cisza i bezruch, w śniegu tygodniami nie widać śladów. Skrajny niepokój, związany z zagrożeniem życia, wprowadzony jest w całą przyrodę ożywioną na obszarze dotkniętym przez polowanie zbiorowe. Rozbijane są stada rodzinne, zakłócony zimowy behawior wszystkich zwierząt. Przyczyną tego są roznoszące się szeroko odgłosy strzelaniny, ujadanie psów, krzyki nagonki i dobijanie kolejnymi strzałami zwierząt poranionych przez myśliwych. Zjawisko to dotyka wszystkich gatunków bytujących na tym obszarze, oczywiście także objętych ochroną gatunkową”

      - zakaz polowań nocą - w ciemności praktycznie niemożliwe jest odróżnienie gatunków łownych od objętych ochroną

      - zakaz polowania na nęciskach - nawet niektórzy myśliwi przyznają, że nie powinno to mieć miejsca, a przecież jest to totalnie nieetyczne

      - zakaz dokarmiania zwierząt - dokarmianie, przybierające niekiedy charakter tuczu ma szereg poważnych skutków negatywnych, chociaż myśliwi chcieliby nam wmówić, że czynią dobro

      - postulat aby strzelanie dozwolone było w odległości 500 m od zabudowań zamiast obecnych 100 metrów. w dalszym ciągu będziemy zatem czytali o psach zastrzelonych w pobliżu domu

     - organizacja polowań na terenach prywatnych bez zgody właściciela, a także bez jego wiedzy. Trybunał Konstytucyjny orzekł w ubiegłym roku, że narusza to prawo własności. ministerstwo środowiska, oczywiście pod wpływem myśliwych, proponuje jak obejść pogwałcenie tego prawa: jeśli właściciel gruntu nie zechce, aby na jego terenie grasowali hałaśliwi, często pijani i agresywni panowie (a niekiedy i panie) z bronią, będzie musiał przekonać sąd, że polowanie niezgodne jest z zasadami religii, którą wyznaje lub wyznawanymi przez niego wartościami etycznymi. przypomina mi to konieczność uzasadnienia w ustroju słusznie minionym podania o przydział mieszkania lub telefonu. tyle że wówczas wystarczyło okrasić podanie kilkoma banałami, natomiast właściciel gruntu będzie musiał wystąpić z pozwem do sądu

     - zakaz używania amunicji ołowianej - myśliwi są uprzejmi wrażać do środowiska (wody i ziemi) ok. 400-600 ton ołowiu rocznie. dla porównania: cały przemysł wraz z transportem mają na sumieniu 340 ton. a zatem myśliwi górą! na skutek niecelnych strzałów (przede wszystkim do ptaków, a 80%  strzałów do nich jest niecelnych) ryby i ptaki chorują na ołowicę, a ich mięso staje się szkodliwe dla człowieka. w wyniku zatrucia ołowiem z amunicji myśliwskiej (niezależnie od polowań) ginie rocznie w Europie ponad milion ptaków.

     wszystkie kraje europejskie - z wyjątkiem trzech - wprowadziły już dawno jakąś formę zakazu używania ołowianej amunicji. naszej komisji "myśliwskiej" udało się ostatnio odsunąć ten problem o 10 lat, czyli do 2025 roku. bo wymiana luf naraziłaby panów myśliwych na koszty. a poza tym są bardzo przywiązani do swojej broni. co z tego, że taka argumentacja trąci farsą. jeśli w toku legislacji nie uda się tego zmienić, jeszcze parę tysięcy ton ołowiu w środowisku mamy jak w banku. i taka ciekawostka na koniec: w ogonie Europy wleczemy się na ogół albo przed albo za Albanią. ale nie w tej sprawie. Albania wprowadziła bowiem w lutym 2014 roku dwuletnie moratorium na wszelkiego rodzaju polowania.  czyli można też inaczej, co w warunkach polskich rządów myśliwych wydaje się po prostu niewiarygodne.

 



 

 





Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
emma_b
Czas publikacji:
wtorek, 05 maja 2015 13:28

Polecane wpisy

  • pożegnanie z bloxem

    ponieważ nie wszyscy czytają komentarze postanowiłam podać tę informację we wpisie. poza tym wypadałoby też podziękować i się pożegnać. platforma blogowa Blo

  • dobranoc

    dobranoc Żadnych obowiązków. Nie muszę być głęboki. Nie muszę być artystycznie wspaniały. Ani podniosły. Ani budujący. Wędruję sobie. Powiadam: "Goniłeś, No to

  • gazetka plażowa nr 11/2019

                                                 

Komentarze

Dodaj komentarz

  • miastowa_z_musu napisał(a) komentarz datowany na 2015/05/05 17:39:25:

    Ale się sprężyłaś z nowym wpisem, teraz już zawsze codziennie nowy wpis będzie?;)
    Myśliwi to jednak psychopaci. Aż wstyd, że i oni do homo sapiens należą.

  • miastowa_z_musu napisał(a) komentarz datowany na 2015/05/05 17:42:07:

    A te dzieci to chcą wychować na podobieństwo swoje, żeby je od małego tą "szlachetną" pasją zarazić. Biedne dzieci.

  • czeslawka napisał(a) komentarz datowany na 2015/05/05 19:28:31:

    Mnie zadowoliłby zakaz budowy tzw. ambon ( swoją drogą, co za nazwa!) przy ogrodzonych zasiewach np. rzepakiem, oziminą.
    Czy jest szansa, bym wprowadziła nowelizację?

  • luna.brr napisał(a) komentarz datowany na 2015/05/05 19:46:44:

    Usłyszałam dzisiaj w radiowym przeglądzie prasy, że prezydent Komorowski zjada bobry:) Oj, ci paskudni myśliwi!
    Apel podpisany

  • luna.brr napisał(a) komentarz datowany na 2015/05/05 19:51:11:

    Przepraszam, pomyliłam się, nie apel tylko petycja, a może nawet list otwarty:)

  • czeslawka napisał(a) komentarz datowany na 2015/05/06 08:00:32:

    Egzekucja

    Annie Karwowskiej

    Anna płacze nad śmiercią
    we wnyku w leśnych ostępach
    gdy
    las w ciszy biały kaptur wdziewa
    zając płochy na śnieżnym całunie
    wyrok pisze tropem
    bez prawa wyboru egzekucji

    jeleń zagnany w bezsumienie
    jeszcze pięknem urzeka
    czai się śmierć przez rozstrzelanie
    z ręki myśliwego na ambonie

    las salwę powiela bezdusznie
    w ciszę się znów pogrążając

    tylko śnieg z gałęzi kapie
    odgłosem strącony
    i łzy Anny bezsilne

  • emma_b napisał(a) komentarz datowany na 2015/05/06 11:00:24:

    zgadłaś Miastowa, codziennie:) a czasem dwa razy dziennie:)
    codziennie (albo prawie) to ja trzy lata temu z okładem pisałam w co teraz nie mogę uwierzyć
    tak jest: na obraz i podobieństwo swoje

  • emma_b napisał(a) komentarz datowany na 2015/05/06 11:01:21:

    dzięki Luno za podpis. nie wiedziałam, że bobry są jadalne:)

  • emma_b napisał(a) komentarz datowany na 2015/05/06 11:03:24:

    Czesławko, jesteś kobietą przebojową. możesz wprowadzić wszystko:)
    bardzo dziękuję za piękny wiersz

  • krewetka47 napisał(a) komentarz datowany na 2015/05/06 14:36:58:

    Mogłabyś mnie oświecić dlaczego dokarmianie jest szkodliwe?

  • emma_b napisał(a) komentarz datowany na 2015/05/06 16:10:10:

    ależ proszę:)
    wkleję Ci fragment artykułu Joanny Podgórskiej z "Polityki", w którym jest w zasadzie komplet powodów dlaczego dokarmianie jest szkodliwe

    "To, co dzieje się w przypadku dzików, przypomina tucz. Ze względu na lekkie zimy i nadmiar pożywienia ich populacja rośnie w postępie geometrycznym. Rodzą coraz młodsze lochy i to nie jeden, ale nawet trzy mioty rocznie. To pretekst, by do dzików strzelać. Jednocześnie wywalając w lasach i na polach tony zepsutej żywności z supermarketów. Na nęciskach ląduje zapleśniały chleb, ogórki konserwowe, zgniła marchew, owoce cytrusowe, a nawet rybie łby. Powołując się na poważne badania naukowe, koalicja Niech Żyją! argumentuje, że koncentracja dużej liczby zwierząt przy paśnikach czy nęciskach zwiększa ryzyko rozprzestrzeniania się infekcji i sprzyja rozwojowi pasożytów. Naraża też na zniszczenie znajdujące się w pobliżu lęgi ptaków gniazdujących na ziemi, takich jak głuszce czy cietrzewie. Karma przyciąga bowiem także gryzonie, sroki, kruki, lisy czy jenoty. Według badań krakowskiego Instytutu Ochrony Przyrody PAN w promieniu kilometra od miejsc wykładania karmy odsetek zniszczonych lęgów jest dwukrotnie wyższy niż na pozostałym obszarze. Komentarz Ministerstwa Środowiska? Poza zakresem nowelizacji.

  • emma_b napisał(a) komentarz datowany na 2015/05/06 16:13:02:

    i jeszcze jedno: zwiększają się szkody rolników, za które płaci państwo, czyli praktycznie my wszyscy

  • pisia123 napisał(a) komentarz datowany na 2015/05/06 22:26:02:

    A co z łowieniem ryb? Jeden z kandydatów na prezydenta jest wędkarzem , może nawet konsumuje , to co złowi. Jak dalece jest to naganne? Czy wędka i strzelbo to nie to samo? To , że ryby głosu nie mają , nie powinno oznaczać, że ich cierpienie potraktujemy milczeniem.

  • emma_b napisał(a) komentarz datowany na 2015/05/06 22:56:57:

    Pisiu, im dłużej żyję na tym świecie tym bardziej jestem przekonana, że zjadanie kogokolwiek jest naganne, oczywiście ryb również. w młodych pokoleniach wegetarianizm i weganizm są coraz popularniejsze, coraz też bliżej do produkowania sztucznego mięsa. jestem pewna, że koniec martyrologii zwierząt się zbliża i jest to tylko kwestia czasu.
    a inny kandydat na prezydenta mówi, że jest wege, a w necie krążą jego fotki w kapeluszu z piórkiem i trupami zwierząt w garści. mówi, że to już przeszłość, ale ja do panów kandydatów stosuję zasadę ograniczonego zaufania.

  • pisia123 napisał(a) komentarz datowany na 2015/05/07 13:44:12:

    Jedni wędkują, drudzy polują, a co z tymi , którzy ani ani , ale nie obce im nagonki, a niejednego utopiliby w łyżce wody ( ze święconą włącznie ;-)

  • emma_b napisał(a) komentarz datowany na 2015/05/07 16:36:03:

    ciężka sprawa, chyba tylko szerokim łukiem omijać:)

Dodaj komentarz