klif on-line

Wpis

poniedziałek, 27 lutego 2012

Ferdynanda błędy młodości i wyniki konkursu

w Poddąbiu pięknie, ale chłodno i wietrznie. spacerowanie plażą dłużej niż godzinę wymaga hartu ducha. a przynajmniej rękawiczek, o których ciągle zapominam.

 

z kursorem bez zmian. jak udaje mi się wkleić zdjęcie przeważnie nie mogę kontynuować pisania poniżej. ale mogę wspak. wstawię więc jeszcze jedno zdjęcie. trochę smutne, ale też należy docenić szczerość osoby. w tym wypadku osoby zwierzęcej. Ferdynand przysłał długi list. Przyznał się w nim Cliff, że w młodości lubił wypić. Kiedyś go Gosia, (a może Krzyś?)sfotografowała w stanie mocno wskazującym. Po obejrzeniu tego zdjęcia przeżył wstrząs, od tej chwili sam zapach piwa przyprawia go o mdłości.

teraz miałam wkleić gotowy tekst pisany w mailu. chciałam go skopiować i przenieść tutaj. z worda źle się przenosi, wymaga dodatkowej edycji, a ja jestem leniwa. zaznaczyłam tekst i zamiast kopiuj omyłkowo wybrałam wklej. w miejsce tekstu pojawiło się wcześniej wklejone tutaj zdjęcie morza. czy ktoś może wie, czy istnieją sposoby odzyskania takiego tekstu? mam program pocztowy Windows Live.

Kiedy indziej spróbuję to jeszcze raz napisać, dwukrotne pisanie tego samego to katorga. na dzisiaj fajrant.

Podam tylko rozwiązanie konkursu obszernie opisane parę minut temu w utraconym tekście. Prawidłową odpowiedź podała pani Agata, która lubi Poddąbie i dlatego czyta mój blog.

Pani, która nie lubi morza i uważa, że jest nudne, to wybitna aktorka teatralna i filmowa Anna Polony z Krakowa. Był to fragment wywiadu z "wysokich obcasów extra" z grudnia 2011 roku. Kwestię nagrody też przekładam, bo nie będę tej sprawy wydłubywała z kontekstu. na razie wielkie brawa dla Pani Agaty i podziękowanie za sympatycznego maila.

 

A konkursu dla miastowych nikt nie wygrał niestety. Tylko jeden pan z Warszawy miał czapkę uszatkę, ale gumofilców w realu to on raczej nie widział, taki młody i warszawski. W dodatku nie był zainteresowany przyjazdem do Poddąbia, czego kompletnie nie rozumiem.

 



 



 



Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
emma_b
Czas publikacji:
poniedziałek, 27 lutego 2012 12:57

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • miastowa_z_musu napisał(a) komentarz datowany na 2012/02/27 15:08:05:

    Utrata tekstu rzecz przykra i dobrze mi znana. Mówiłam ci, żebyś wywaliła internet w p...
    Ładne to morze, zarażasz mnie ideą opuszczenia Warszawy. Tyle że na razie nie mogę:(

  • almetyna napisał(a) komentarz datowany na 2012/02/29 01:18:39:

    Jaka utrata tekstu, skoro był w mailu?
    Ja na dwa tempa: najpierw do pliku tekstowego RTF, zamykam go; otwieram a potem wklejam tam gdzie trzeba. Ale ja, bez urazy, nie mam zakichanego peceta ;-)

Dodaj komentarz